- Będę prezydentem tylko przez kilka tygodni, a potem zrezygnuję - powiedział na prorządowym wiecu prezydent Serbii, Aleksandar Vučić. Jak podkreśla agencja Reutera, jego deklaracja padła po ponad roku masowych protestów.
"Tylko kilka tygodni". Polityczne trzęsienie ziemi na Bałkanach, prezydent zapowiada rezygnację

Druga kadencja Aleksandara Vucicia powinna zakończyć się w połowie 2027 roku. Polityk zadeklarował jednak w sobotę, iż okres jego rządów zakończy się znacznie wcześniej.
- Dziękuję partnerom koalicyjnym, którzy niejednokrotnie stali przy nas. Dziękuję, iż byli z nami i wspólnie rozwijali Serbię. Jeszcze przez kilka tygodni będę prezydentem, a potem złożę rezygnację - powiedział podczas wiecu swoich zwolenników w Belgradzie.
ZOBACZ: Nie żyje były współpracownik Putina. Przez lata był ministrem obrony
Vučić zadeklarował, iż ostatnie tygodnie swojej prezydentury przeznaczy m.in. na wydanie decyzji o ułaskawieniach. - W najbliższym czasie ułaskawię wiele osób, zarówno naszych, jak i ich (opozycjonistów - red.), bo oni również są nasi, wszyscy jesteśmy jedną rodziną - wyjaśnił.
Serbia trawiona przez masowe protesty. Prezydent zapowiedział rezygnację
Prezydent Serbii powiedział również, iż zarządzi przedterminowe wybory parlamentarne, podczas których zamierza wesprzeć swoją partię. - Powiedziałem przewodniczącemu Serbskiej Partii Postępowej, iż w nadchodzących wyborach, jeżeli tego będą chcieli, pomogę zdobyć zaufanie narodu. Moja propozycja, którą zaakceptowali, jest taka, aby lista nosiła nazwę Zjednoczona Serbia. Wierzę, iż pokonamy ich (opozycjonistów - red.) bardziej zdecydowanie niż kiedykolwiek wcześniej - wyjaśnił.
Serbska Partia Postępowa, której jednym z liderów jest urzędujący prezydent, dominuje na tamtejszej scenie politycznej od 2012 roku. Vučić ma za sobą długą karierę polityczną. Był m.in. ministrem informacji i wicepremierem. W latach 2014-2017 piastował stanowisko premiera. Urząd głowy państwa objął z kolei w maju 2017 roku i od tej pory nieprzerwanie rządzi krajem.
ZOBACZ: Zatrważający bilans ofiar w Wenezueli. Nowe informacje
Jego oświadczenie o zamiarze rychłej rezygnacji ze stanowiska padła po ponad roku masowych protestów. Demonstracje rozpoczęły się po katastrofie budowlanej na stacji kolejowej w Nowym Sadzie, w której zginęło 16 osób. Obywatelom udało się m.in. doprowadzić do rezygnacji ministra transportu, budownictwa i infrastruktury Gorana Vesicia oraz ministra handlu wewnętrznego i zagranicznego Tomislava Momirovicia. Doszło też do publikacji części dokumentów dotyczących przebudowy dworca kolejowego w Nowym Sadzie.


2 godzin temu









![Chełmski policjant ukarany mandatem. Nieoznakowanym radiowozem zderzył się z innym autem [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelmski-policjant-ukarany-mandatem-nieoznakowanym-radiowozem-zderzyl-sie-z-innym-autem-zdjecia-1782580744.jpg)
