Tyszanie uczcili ofiary Zbrodni Katyńskiej sprzed 86 lat i szesnastą rocznicę śmierci delegacji państwowej pod Smoleńskiem. Andrzej Drogoń, były szef IPN w Katowicach, wezwał wszystkich, by porzucić poprawność polityczną i to, co 16 lat temu wydarzyło się pod Smoleńskiem, nazywać wprost bandyckim aktem terroryzmu.
Tyska uroczystość upamiętniająca ofiary Katynia i Smoleńska odbyła się 10 kwietnia 2026 roku pod Pomnikiem Smoleńskim przy kościele św. Krzysztofa. Wzięła w niej udział młodzież (m.in. uczniowie Szkoły Podstawowej nr 7 w Tychach i 15-letni trębacz Kacper Paś ze szkoły muzycznej w Katowicach, który wykonał m.in. utwór: „Cisza”). Uroczystości te zorganizował Klub Gazety Polskiej w Tychach i Stowarzyszenie Rodzina i Tożsamość.
Zebrani pod pomnikiem najpierw odśpiewali hymn Polski, a następnie Anna Syrek, przewodnicząca Stowarzyszenia Rodzina i Tożsamość, wezwała do modlitwy za ofiary Zbrodni Katyńskiej i przedstawicieli polskiej delegacji państwowej (z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim na czele), którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku w samolocie lecącym na kolejne obchody upamiętniające pamięć ofiar Katynia (w 1940 roku władze Związku Radzieckiego strzałami w tył głowy kazały rozstrzelać w różnych miejscowościach ZSRR, m.in. w Katyniu, ok. 22 tysiące wziętych do niewoli oficerów Wojska Polskiego, policjantów, ziemian). O radzieckiej zbrodni przypomniał Janusz Jabłoński, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Tychach.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Bożena Borys-Szopa, dr historii Andrzej Drogoń (były szef IPN w Katowicach), tyska radna PiS Aleksandra Wysocka-Siembiga odczytali przemówienie, które prezydent Lech Kaczyński miał wygłosić 10 kwietnia 2010 roku na cmentarzu w Katyniu.
Delegacje złożyły kwiaty pod Pomnikiem Smoleńskim w Tychach.
Na zakończenie uroczystości dr Andrzej Drogoń wezwał, by przestać udawać, i to co 10 kwietnia 2010 roku wydarzyło się pod Smoleńskiem nazywać po imieniu, porzucając poprawność polityczną.
– To była zbrodnia, bandycki akt terroryzmu – mówił dr Drogoń.
Po zakończeniu uroczystości zapytaliśmy Kacpra Pasia o wrażenia.
– Takie obchody są potrzebne, bo trzeba pamiętać – powiedział Kacper.
ZB

2 tygodni temu









