Lekarz miał alarmować Trzaskowskiego dzięki komunikatora internetowego. Prezydent Warszawy miał go poprosić o informację na piśmie, co lekarz zrobił. Przekazane prezydentowi stolicy informacje miały mówić m.in. o tym, iż Dawid Kacprzyk mimo braku specjalizacji zarządza SOR-em, a także "wykonuje procedury, do których nie ma uprawnień, często bez nadzoru osób z odpowiednią specjalizacją".
We wrześniu ub. roku ordynator został zwolniony. Według portalu powodem zwolnienia medyka miały być zaległości w przekazywaniu sprawozdań do Narodowego Funduszu Zdrowia, skargi pacjentów na to, iż oddział chirurgii nie wyznaczał niezwłocznie terminów zabiegu oraz zagubiony depozyt zostawiony przez jednego z pacjentów.
"Codziennie dostaję setki wiadomości". Trzaskowski odpowiada na nowe ustalenia
Do powyższych ustaleń prezydent Warszawy odniósł się w piątek po południu w serwisach społecznościowych.
"Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji" - napisał Trzaskowski.
ZOBACZ: Zarząd Szpitala Południowego został odwołany. Trzaskowski podjął decyzję
Jak podkreślił, o ile ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia adekwatnych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. "Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do adekwatnej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań" - dodał.
Prezydent stolicy przekazał także, iż - według jego wiedzy - szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem.
Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. o ile ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych…
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) June 19, 2026
Wcześniej, na konferencji zorganizowanej w piątek w ratuszu, Trzaskowski kilkukrotnie podkreślał, iż nie miał żadnych informacji o nieprawidłowościach na szpitalnym oddziale ratunkowym. - Do mnie nie dochodziły informacje o nieprawidłowościach na SOR-ze w Szpitalu Południowym - zadeklarował.
Ostre reakcje polityków PiS. "Już po tobie"
Na wpis Trzaskowskiego zareagowali czołowi politycy PiS. "Jeszcze niedawno twierdził Pan, iż osobiście zarządza szpitalami. A teraz co?" - napisał europoseł Piotr Müller.
Z kolei poseł Jacek Sasin pyta prezydenta Warszawy: "Czy każdy, kto wyśle panu wiadomość - z którą pan się "nie zapozna" - o nieprawidłowościach w Warszawie, jest zwalniany z pracy?".
Inny poseł PiS, Maciej Wąsik, napisał krótko: "Po prostu jest pan fatalnym Prezydentem Warszawy", a Jan Kanthak: "Rafał... Już po Tobie. Szybka emeryturka. Może jakaś wyższa prywatna szkoła weźmie Cię na wykładowcę. To Twój max".
ZOBACZ: Trzaskowski o Szpitalu Południowym. Zapowiada i apeluje do Warszawiaków
Według portalu Zero.pl lekarz Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
W piątek Trzaskowski poinformował o odwołaniu rady nadzorczej Szpitala Południowego, a dzień wcześniej odwołany został zarząd placówki.

5 godzin temu










