Trump: Nie lubiłem człowieka, który był prezydentem Polski. Poparłem Nawrockiego

1 godzina temu

- Był fighterem, wielkim fighterem, dobrym fighterem - mówił o Karolu Nawrockim Donald Trump. Amerykański przywódca dodał, iż "w ogóle nie lubił człowieka", który wcześniej był prezydentem, dlatego udzielił poparcia kandydatowi PiS - określając, iż Nawrocki był "numerem 10". Nie jest jasne, którego byłego prezydenta miał na myśli.

PAP/EPA/GRAEME SLOAN / PAP/Marcin Obara
Donald Trump chwalił Karola Nawrockiego i Polskę

Na środowym spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem Donald Trump chwalił m.in. Polskę i jej prezydenta. Mówiąc o Karolu Nawrockim, amerykański przywódca stwierdził, iż był on "numerem 10" - najpewniej w sondażach wyborczych - i mimo to uzyskał jego poparcie.

- W ogóle nie lubiłem człowieka, który był prezydentem i poparłem go (Nawrockiego - red.) - kontynuował Trump, choć nie jest jasne, którego polityka, do którego żywił niechęć, miał na myśli.

ZOBACZ: 61-latek groził Tuskowi i Nawrockiemu śmiercią. Twierdzi, iż tego nie pamięta

Lider USA nadmienił, iż Nawrocki "był fighterem, wielkim fighterem, dobrym fighterem". - Mówią, że to była największa sensacja od 50 lat w ważnych wyborach w Europie - powiedział o wygranej kandydata PiS w zeszłorocznych wyborach prezydenckich.

"Byłem rozczarowany". Trump krytykuje sojuszników NATO

Trump rozpoczął spotkanie z Ruttem w Gabinecie Owalnym podkreślając, iż gdyby ktoś inny był na stanowisku sekretarza generalnego Sojuszu, "nie byłoby tego spotkania", bo zawiódł się na NATO i czuje się rozczarowany "większością" sojuszników. - Byłem rozczarowany. Byłem rozczarowany Włochami. Byłem rozczarowany Wielką Brytanią (...). Byliśmy rozczarowani Niemcami i Francją. Jesteśmy rozczarowani przede wszystkim Hiszpanią, to jest horror - wyliczał amerykański przywódca.

- Chcę tylko lojalności. Wiesz, jesteśmy im tak lojalni, iż zawsze dla nich walczymy. Mamy tysiące żołnierzy w całej Europie. W Niemczech mamy 50 tys. żołnierzy, a potem mówisz do nich: daj nam małego buziaka. Nie chcemy wiele, a oni mówią, iż nie, nie damy rady - ciągnął prezydent. - Ale powiem, iż Polska była bardzo dobra. Poparłem go (Nawrockiego - red.), a on wygrał - kontynuował Trump.

ZOBACZ: "Iran całkowicie się zgodził". Trump ogłasza przełom

Rutte natomiast odparł: - Zgadzam się, iż są powody do rozczarowania. Ale argumentuję, iż jeżeli spojrzy się na całość (...), wszyscy zrobili to, co obiecali i dzięki temu cztery-pięć tysięcy samolotów wystartowało z Europy. Powiedziałbym, iż byłoby bardzo trudno z Iranem bez Europy służącej jako platforma projekcji siły dla Stanów Zjednoczonych.

Szef NATO argumentował ponadto, że europejskie inwestycje w obronę i zakupy broni w USA wspierają amerykański przemysł i zatrudnienie. Na spotkanie przyniósł wykres z napisem "bilion Trumpa" pokazujący wzrost wydatków na obronność.

"Pojadę z szacunku do Erdogana". Trump przybędzie do Ankary na szczyt NATO

Amerykański prezydent powiedział również, iż na lipcowy szczyt NATO przyjedzie tylko z szacunku do tureckiego przywódcy, Recepa Tayyipa Erdogana. - Zadzwonił do mnie, mówił: "Proszę, mamy to w Turcji. Musisz tam być. Stany Zjednoczone muszą tam być". Więc pojadę z szacunku do prezydenta - relacjonował Trump, dodając, iż Erdogana darzy wielkim szacunkiem.

Polityk, pytany o to, czy zgodzi się na sprzedaż silników odrzutowych i samolotów F-35 Turcji, odparł, iż "prawdopodobnie zrobi coś, co sprawi im wielką radość".

ZOBACZ: Wizyta Nawrockiego w Turcji. Erdogan podziękował Polsce

Wiceprezydent J.D. Vance zasugerował wcześniej, iż USA dokonują przeglądu decyzji o wykluczeniu Turcji z programu F-35 w związku z kupnem rosyjskiego systemu obrony powietrznej S-400.

WIDEO: Prowadzi w sondażach prezydenckich we Francji i chwali Polskę: Może służyć jako przykład
Idź do oryginalnego materiału