Donald Trump, rozmawiając z Fox News, stwierdził, iż "poważnie rozważa uczynienie Wenezueli 51. stanem" USA. Powodem mają być zasoby ropy naftowej o wartości 40 bilionów dolarów oraz jego rzekoma popularność wśród Wenezuelczyków. To nie pierwszy raz, gdy Trump sugeruje aneksję obcego terytorium.
Trump kolejny raz zaskoczył, wskazał kraj. "Poważnie rozważam"

Jak przekazał reporter stacji Bill Melugin na platformie X, Trump powiedział w wywiadzie, iż "poważnie rozważa uczynienie Wenezueli 51. stanem USA", dodając, iż jest tam ropa naftowa o wartości 40 bln dolarów i że "Wenezuela kocha Trumpa".
ZOBACZ: Trump ostrzega Iran. Zawieszenie broni "niesamowicie słabe"
Telewizja nie podała szerszego kontekstu tych słów, jednak prezydent USA wielokrotnie czynił aluzję i żarty o możliwej aneksji Wenezueli. Zamieszczał m.in. grafiki, gdzie terytorium kraju zaznaczone było amerykańską flagą, mówił, iż jest w Wenezueli tak popularny, iż po skończeniu obecnej kadencji będzie startował w wyborach przeciwko obecnej prezydentce Delcy Rodriguez, a po wygranym przez reprezentację Wenezueli finale rozgrywek baseballowych z reprezentacją USA wezwał, by Wenezuela stała się stanem.
Wenezuela 51. stanem USA? To nie pierwsze zakusy Trumpa
Tuż po operacji pojmania Nicolasa Maduro Trump oznajmił, iż Stany Zjednoczone będą "rządzić" Wenezuelą do czasu jej transformacji. Jak dotąd w praktyce Stany Zjednoczone kontrolują eksport i sprzedaż wenezuelskiej ropy naftowej. Odnowiły też stosunki dyplomatyczne z Caracas.
Trump już wcześniej nawoływał też Kanadę do dołączenia do USA oraz w podobny sposób sugerował przyłączenie Grenlandii.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

2 godzin temu













