Jacy nieporadni przeciwnicy – takie nieporadne newsy i sensacje. Radni odkryli właśnie, iż miasto podpisało umowę z ACM (podpisana rok temu), iż Turzański pracował w TVS (wisi w zakładce praca na FB), a na koniec postawili w wątpliwość uczciwość mojej żony. A tak naprawdę – zaatakowali Kanclerza Akademii Śląskiej sugerując, iż jest nieuczciwy.
Dla niektórych każda okazja do siania fermentu jest dobra. U tych nieporadnych ludzi jako przypięty post wisi post o oburzeniu Łukasza Litewski. Nie przeszkadza im fakt, iż poseł przeprosił mnie za tą sytuację. choćby po jego tragicznej śmierci panowie przez cały czas wykorzystują jego nazwisko do walki politycznej. Trochę wstyd.
Teraz poszli jeszcze dalej.
Ataki w sferze prywatnej, kompletnie nieuzasadnione i stawianie niby “trudnych pytań” miało postawić mnie i moją żonę w złym świetle.
Przepraszam, muszę Was rozczarować.
Zawsze jasno, otwarcie i wprost mówimy o wszystkim, nie mamy nic do ukrycia. A dzięki całej sytuacji mieszkańcy zobaczą z kim maja do czynienia po drugiej stronie.
Poniżej materiały wyjaśniające całą sytuację publikowane wcześniej na facebooku i formalna odpowiedź na pytania dziennikarza, na które powołuje się nieporadna opozycja.
Tak radni doprowadzili do zerwania współpracy z Akademią Śląską i potencjalnej straty w wysokości 883 tysięcy złotych rocznie. Myślicie, iż pokryją te koszty?
Tak nieporadna opozycja zaatakowała mnie, za pracę, którą 18 lat temu wykonywałem naprawdę dobrze, o której wielokrotnie pisałem i którą znajdziecie w zakładce “praca” na FB.
I wreszcie atak na moją żonę. Nie pierwszy – bo pewnie pamiętacie aferę dekoltową. I niestety, pewnie nie ostatni. Marysia potrafi jednak odpowiedzieć z klasą.
Myślę, iż odpowiedziałem na wszystkie pytania i rozwiałem wątpliwości. Opozycja także rozwiała wątpliwości co do jej intencji i zamierzeń. Swoimi działaniami, oskarżeniami i atakami doprowadziła do tego, iż uczelnia wyższa chce wycofać się ze współpracy.
I wszystkie MANIPULACJE i kombinacje nieporadnych radnych mają teraz stanowić zasłonę dymną, która ma ukryć, iż przez ich nieodpowiedzialność i polityczne gierki – miasto straci niemal 1 milion złotych rocznie (883 tysiące złotych) i poważnego partnera.
Co w zamian? Opozycja nie ma nic do zaoferowania.
I wreszcie odpowiedź dla Pana Redaktora, chociaż nie przesłał pytań w sposób formalny tylko zamieścił prowokujący wpis na facebooku. Odpowiedziałem bezpośrednio wysyłają konkretną wiadomość.
Dzień dobry Panie Redaktorze;
Dziękuję za przesłanie komentarzy z pytaniami i informacjami. Na przyszłość prosiłbym o kontakt bezpośredni lub służbowo przez Urząd Miasta, ponieważ komentarze na facebooku to rzecz, której nie śledzę na bieżąco.
Przechodząc do meritum.
Tylko dla formalności, bo zakładam, iż dysponuje Pan dokumentami – zwracam Pana uwagę, iż nie reprezentowałem miasta i nie podpisywałem umowy z ACM, czy z Akademią Śląską zarówno w imieniu miasta Piekary Śląskie czy Piekarskiego Centrum Medycznego.
Nie jest natomiast tajemnicą, iż prawie 18 lat temu zostałem reporterem Telewizji Silesia i przez dwa lata przygotowywałem wiadomości dla Silesia Informacji. Ta informacja znajduje się na moim profilu facebookowym w zakładce „praca”. Pisałem również o tym wielokrotnie na swoim blogu i jest to fakt znany powszechnie. To był bardzo dobry czas dla śląskiego dziennikarstwa i wielu znanych dziennikarzy przeszło przez Silesię. Odszedłem po dwóch latach składając wypowiedzenie, a mój konflikt z pracodawcą rozstrzygał sąd. Nie wiem jaki miałoby to mieć wpływ na współpracę miasta z ACM.
Jednocześnie chociaż moja żona nie jest osobą publiczną i nie ma z tą sprawą nic wspólnego, odpowiem Panu, żeby nie pozostawiać wątpliwości i domysłów. Nie jest zatrudniona i nie pracuje w żadnej z interesujących Pana spółek. Prowadzi działalność na własny rachunek współpracując z różnymi podmiotami, w tym z Centrum Szkoleń TVS, bo jak sądzę o tę współpracę Pan pyta. Nie ma żadnej umowy podpisanej z Arkadiuszem Hołdą, nigdy nie była zatrudniona, ani nie współpracowała z ACM.
Odpowiadając na pozostałe kwestie zawarte w drugim komentarzu, zwracam uwagę, iż umowa użytkowania udziałów nie wzbudziła zastrzeżeń RIO – jedynie kontrola zwróciła uwagę na brak przewidzianego w umowie porozumienia dotyczącego użytkowania sprzętu. Jest ono jednak bezprzedmiotowe, ponieważ ACM nie korzysta ze sprzętu szpitalnego co wyjaśniał zarząd na sesji Rady Miasta. Niezależnie od tego biuro prawne UM podjęło kroki w celu dostosowania umowy do uwagi RIO.
Ze względu na niedostateczne środki finansowe przekazywane przez NFZ na leczenie pacjentów i trudną sytuacją finansową placówki, przed zawarciem umowy z ACM miasto negocjowało umowę przejęcia placówki z Województwem Śląskim, a następnie z Górnośląskim Centrum Medycznym. Oba procesy zakończyły się niepowodzeniem z powodu braku gwarancji funkcjonowania w nowej formule Szpitala Miejskiego w obecnym kształcie.
Umowa z ACM jest inna, ponieważ spółka pozostaje w 100% własnością gminy, która ma głos decydujący w kwestiach zarządzania szpitalem, a także prawo rozwiązania umowy jeżeli wyniki finansowe nie będą satysfakcjonujące.
W ramach wspólnego zarządzania utworzone zostały oddziały kliniczne, zwiększyła się ilość studentów kształcących się w piekarskiej placówce, uzupełniona została kadra lekarzy, a co za tym idzie zwiększyła się ilość zabiegów i operacji. Do tego doszły konkretne pieniądze, czyli 883 tysiące złotych rocznie wynikające z zawartych przez Gminę i PCM umów. Te pieniądze nie zmieniają w sposób zasadniczy sytuacji szpitala, ale stanowią zawsze dodatkowy przychód, którego brakuje (roczna strata placówki jest wielomilionowa). Liczyliśmy, iż wspólne działania wpłyną także na poprawę wyniku finansowego, czego niestety nie udało się osiągnąć, co wynika moim zdaniem z ogólnej sytuacji szpitali powiatowych i zasad ich finansowania.
O wszystkim pisałem na bieżąco na swoim blogu załączając do materiałów komplet dokumentów – w tym umowę, która wcześniej, mimo roku obowiązywania nie budziła takich wątpliwości, które podnoszone są dzisiaj.
ACM wystąpiłi z wnioskiem o rozwiązanie umowy użytkowania udziałów na 31 grudnia 2026 roku.
Dziś odbyło się pilne wspólne spotkanie organów tworzących i przedstawicieli szpitali powiatowych z Dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dotyczące sytuacji w systemie ochrony zdrowia, które nie przyniosło ani rozwiązań trudnej sytuacji, ani nie dało konkretnych odpowiedzi co dalej.
Mam nadzieję, iż wyczerpująco udzieliłem odpowiedzi na poruszane kwestie.
Z poważaniem
Krzysztof Turzański

5 dni temu











