Pan prezes wraca do przeszłości. Każdy zna bom mott Karola Marksa o powtarzających się wydarzeniach. Pierwszy raz jako tragedia, drugi jako już farsa. Pan prezes był już wicepremierem w tym rządzie. Obiecał, iż poprawił bezpieczeństwo Polski. Zaczynał przy dźwiękach fanfar, odchodził cichutko, po angielsku. Nieróbstwo pana prezesa dobitnie ujawniły rosyjskie rakiety. Bezkarnie osiągające cele w...
- Strona główna
- Polityka światowa
- Tonący się chwyta
Powiązane
Giorgia Meloni boi się o władzę
54 minut temu
Zełenski i Netanjahu u Trumpa. Pisze o "wielkim zaszczycie"
1 godzina temu
Polecane
Mercedes odświeża kampervana. Gra światłem i dźwiękiem
24 minut temu

3 lat temu







