Tanio już było. Prąd może być coraz droższy. Polacy muszą szykować się na wyższe rachunki

6 godzin temu

Tanio już było. I wszystko wskazuje na to, iż w kolejnych miesiącach za energię będziemy płacić coraz więcej.Rosną ceny prądu na rynku hurtowym, a eksperci coraz głośniej ostrzegają, iż przełoży się to na rachunki gospodarstw domowych w 2027 roku.

Dziś można jeszcze uspokajać Polaków, iż podwyżek „nie ma”, iż taryfy są zatwierdzone, iż sytuacja jest pod kontrolą. Problem w tym, iż rynek energii już pokazuje zupełnie inny kierunek.

Ceny energii idą w górę

W sierpniu 2026 roku średnia cena energii na rynku dnia następnego Towarowej Giełdy Energii wyniosła 583,66 zł za MWh. To wyraźny wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem.

Jeszcze ważniejsze są ceny kontraktów na energię z dostawą w 2027 roku. Średnia cena takich kontraktów sięgała około 495,52 zł/MWh, a w ciągu zaledwie miesiąca wzrosła o ponad 30 zł.

To właśnie te ceny mogą mieć znaczenie przy ustalaniu kolejnych taryf dla gospodarstw domowych.

I dlatego coraz częściej mówi się wprost: prąd w 2027 roku może być droższy.

Nawet 200 zł więcej rocznie

Według analiz cytowanych przez media cena samej energii dla gospodarstw domowych może wzrosnąć z obecnych około 495 zł/MWh do choćby 590–600 zł/MWh.

Dla przeciętnej rodziny zużywającej około 2 MWh energii rocznie oznaczałoby to około:

200 zł więcej rocznie za samą energię.

A przecież na rachunek składa się nie tylko cena prądu.

Są jeszcze opłaty dystrybucyjne, sieciowe, mocowe i kolejne pozycje, które powodują, iż końcowa faktura jest znacznie wyższa.

Dlatego realny wzrost całego rachunku może być jeszcze bardziej odczuwalny.

I znowu wszystko zapłaci zwykły człowiek

Za każdym razem wygląda to podobnie.

Rosną ceny energii – płaci odbiorca.

Rosną koszty przesyłu – płaci odbiorca.

Rosną opłaty – płaci odbiorca.

Rosną koszty przedsiębiorstw – przedsiębiorstwa podnoszą ceny swoich produktów i usług.

I znowu płaci konsument.

Dlatego wzrost cen energii nie oznacza wyłącznie droższego rachunku za światło w domu.

Droższy prąd to również droższa żywność, droższe usługi, droższa produkcja, droższe sklepy, restauracje, hotele i transport.

Energia jest jednym z fundamentów całej gospodarki.

Jeżeli drożeje prąd, wcześniej czy później drożeje praktycznie wszystko.

Dziś 200 zł. A jutro?

Największym problemem nie jest choćby sama kwota 200 zł rocznie.

Problem polega na tym, iż kolejne podwyżki zaczynają być traktowane jako coś normalnego.

Kilka złotych więcej tutaj.

Kilkanaście złotych więcej tam.

Wyższy prąd, wyższe ogrzewanie, wyższa woda, wyższy czynsz, droższe paliwo i coraz droższe zakupy.

Każda pojedyncza podwyżka może wydawać się niewielka.

Ale kiedy wszystkie się zsumują, okazuje się, iż z domowego budżetu każdego miesiąca znika coraz więcej pieniędzy.

Tanio już było?

Na razie nie ma decyzji, iż każdy Polak w 2027 roku zapłaci dokładnie 200 zł więcej.

To prognoza wynikająca z obecnej sytuacji na rynku energii.

Jedno jest jednak pewne.

Rynek nie pokazuje dziś trendu spadkowego. Pokazuje wzrost.

A jeżeli ten kierunek się utrzyma, pytanie może już niedługo brzmieć nie:

czy prąd podrożeje?

Tylko:

o ile podrożeje i ile jeszcze polskie rodziny będą musiały wyjąć z portfela?

Bo wszystko wskazuje na to, iż tanio już było.

A rok 2027 może przynieść kolejny etap podwyżek.

  • CO DALEJ Z FALOCHRONEM ZACHODNIM W ŚWINOUJŚCIU? PYTAMY URZĄD MORSKI O PRZEBUDOWĘ DROGI DO WIATRAKA
  • DOM RYBAKA W ŚWINOUJŚCIU WRESZCIE CZĘŚCIOWO ZABEZPIECZANY. WYSTARCZYŁO NAGŁOŚNIĆ PROBLEM? ZABEZPIECZCIE DACH!!
  • AGATOWSKA NA WYLOCIE? ŚWINOUJŚCIE POWINNO JUŻ SZUKAĆ NASTĘPCY
Idź do oryginalnego materiału