Tam było najwięcej nielegalnych przekroczeń granicy UE. Pokazano mapę

1 godzina temu

Unijna agencja graniczna Frontex podała liczby nielegalnych przekroczeń granicy Wspólnoty z ostatnich ośmiu miesięcy i porównała je z tym samym okresem w roku ubiegłym. Okazało się, iż wzrost takich przypadków jest tylko w jednym miejscu. - Ceuta przypomniała jednak, iż sytuacja na spokojnej granicy może zmienić się w ciągu kilku godzin - skomentował dyrektor Frontexu Hans Leijtens.

AP/ Michal Dyjuk
Nielegalna migracja. Unia Europejska pokazała mapkę, tam odnotowano wzrost, zdj. ilustracyjne

W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy br. liczba wykrytych przypadków nielegalnego przekroczenia granicy Unii Europejskiej spadła o 35 proc. w porównaniu z tym samym okresem w ubiegłym roku - podała Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex. Przedstawiona liczba wyniosła około 75 tys.

Zaznaczono jednak, iż przedstawione dane nie uwzględniają masowego przemieszczania się osób z Maroka do Ceuty z końca lipca. Agencja argumentuje, iż stało się tak, ponieważ trudno ustalić ile dokładnie osób wtargnęło wówczas na terytorium UE, ponieważ większość z nich powróciła do Maroka bez rejestracji.

Ile osób nielegalnie przekroczyło granicę UE w tym roku? Pokazało mapę

Jedyny wzrost prób (34 proc.) odnotowano na szlaku w zachodniej części Morza Śródziemnego prowadzącego do Hiszpanii. Blisko 16 tys. podróży zostało tam wykrytych przez Frontex w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku.

ZOBACZ: Tusk grozi blokadą unijnych inicjatyw. "Nie pozwolimy na żadne zmiany"

W innych miejscach są jednak znaczne spadki. Najczęściej uczęszczanymi drogami do UE pozostają: ten wiodący przez wschodni odcinek Morza Śródziemnego do Grecji, Bułgarii i na Cypr, a także odcinek centralny tego akwenu do Włoch. Obie te trasy odpowiadają za 60 proc. wszystkich nielegalnych przekroczeń granic zewnętrznych UE w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku.

Frontex odnotował jednak, iż liczba osób podróżujących tymi szlakami zmniejszyła się. Przez wschodnią część Morza Śródziemnego przedostało się do Europy ponad 24 tys. osób, co oznacza spadek o 25 proc. w porównaniu z pierwszymi ośmioma miesiącami w poprzednim roku. Najbardziej ruchliwym odcinkiem na całej trasie w tym okresie był korytarz z Libii na Kretę.

W centralnej części Morza Śródziemnego odnotowano 19,4 tys. przyjazdów, czyli o 55 proc. mniej. Dwie trzecie wszystkich podróży tym szlakiem miało swój początek w Libii. Z kolei na wschodnich granicach lądowych UE zanotowano 4 tys. nielegalnych przejść, co oznacza spadek o 47 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w 2025 r.

Zmniejszyła się również liczba prób nielegalne opuszczenia terytorium UE w stronę Wielkiej Brytanii. Wyniosła 26,5 tys., co jest spadkiem o 43 proc.

📉 Irregular border crossings into the EU: down 35% in Jan-Aug 2026

🔹 More than 74 000 detections
🔹 Steepest drop: Western African route (-58%)
🔹 Only increase: Western Mediterranean (+34%)
🔹 Excludes the July movement into Ceuta

More details: https://t.co/Bb2m7dG6T2 pic.twitter.com/zxWlb52AV2

— Frontex (@Frontex) September 11, 2026

- Coraz mniej osób podejmuje próbę podróży i na większości tras do Europy ta tendencja utrzymuje się przez całe lato. Ceuta przypomniała jednak, iż sytuacja na spokojnej granicy może zmienić się w ciągu kilku godzin. Sieci przemytnicze nie znikają wraz ze spadkiem liczby przemytników. Przemieszczają się i czekają na okazję, by w pełni ją wykorzystać - skomentował dyrektor Frontexu Hans Leijtens.

Ceuta bije na alarm. Prosi Frontex o pomoc

Wcześniej we wtorek przewodniczący regionu Ceuty Juan Jesús Vivas oskarżył Maroko o prowadzenie "polityki nękania", która ma na celu zdusić eksklawę - podał Euronews. W związku z tym zaapelował o większą pomoc ze strony UE dla regionu, który stał się "kotłem ciśnieniowym", po masowym napływie migrantów.

ZOBACZ: Kryzys migracyjny Hiszpanii. Ujawniono nowe dokumenty, pogrążają premiera

Według hiszpańskich szacunków 30 i 31 lipca do przez granicę z Marokiem na hiszpańskie terytorium przedostało nielegalnie się prawie 70 000 migrantów. W czasie tego kryzysu migracyjnego zginęło 88 osób. W większości zmarły w wyniku utonięcia, próbując przepłynąć wokół falochronu.

- Miasto całkowicie się zmieniło. Mieszkańcy stracili euforia życia, a ich codzienność uległa całkowitemu wstrząsowi. Ceuta jest w tej chwili jak szybkowar, który może wybuchnąć w każdej chwili. Jest to sytuacja nie do wytrzymania - stwierdził Vivas przed posłami do Parlamentu Europejskiego.

Powiedział również, iż chce, aby agencja Frontex utworzyła stałą placówkę w Ceucie, a Bruksela sfinansowała działania mające na celu wzmocnienie infrastruktury granicznej. Rząd hiszpański również zwrócił się do UE o pomoc nadzwyczajną po letnim kryzysie.

Idź do oryginalnego materiału