Szwajcaria przed ważnym wyborem. Zaraz referendum, w tle sankcje na Rosję

15 godzin temu

Szwajcarzy zdecydują w niedzielę, czy zaostrzyć zasady neutralności państwa, której korzenie sięgają ponad 200 lat. Przyjęcie inicjatywy ograniczyłoby możliwość nakładania sankcji na państwa uczestniczące w wojnach oraz współpracy z sojuszami wojskowymi. Zmiany miałyby znaczenie m.in. dla polityki wobec Rosji i relacji z NATO.

Wikimedia/CanvaPro
Szwajcaria decyduje w referendum w sprawie restrykcyjnych zasad neutralności

W niedzielę 27 września w Szwajcarii odbędzie się referendum w sprawie tzw. Inicjatywy Neutralności. Obywatele zdecydują, czy w konstytucji należy zapisać bardziej restrykcyjne zasady dotyczące neutralności państwa.

Szwajcarska neutralność ma ponad 200-letnią historię. Jej trwały charakter został międzynarodowo uznany w 1815 roku, po wojnach napoleońskich. Od 1848 roku neutralność jest również zakorzeniona w konstytucji federalnej.

Niedzielne referendum nie dotyczy jednak rezygnacji z neutralności. Szwajcarzy mają zdecydować, czy państwo powinno przyjąć jej bardziej restrykcyjne rozumienie i ograniczyć swobodę władz w polityce zagranicznej oraz bezpieczeństwa.

Referendum w Szwajcarii. Sankcje wobec Rosji pod znakiem zapytania

Obecnie Szwajcaria, pozostając państwem neutralnym, może współpracować z innymi krajami w kwestiach bezpieczeństwa oraz przyłączać się do sankcji. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę przyjęła większość restrykcji nałożonych przez Unię Europejską. Przyjęcie inicjatywy oznaczałoby istotne ograniczenie tej swobody.

Propozycja zakłada wpisanie do konstytucji, iż neutralność Szwajcarii jest "wieczysta i zbrojna". Kraj nie mógłby przystępować do sojuszy wojskowych i obronnych ani z nimi współpracować. Wyjątkiem byłaby sytuacja, w której Szwajcaria zostałaby zaatakowana lub bezpośrednio groziłby jej atak.

ZOBACZ: Stała baza armii USA w Polsce. "Ta decyzja zapadła"

Zmiany dotyczyłyby również sankcji. Szwajcaria nie mogłaby nakładać ich na państwa uczestniczące w konfliktach zbrojnych. Wyjątkiem byłyby sankcje przyjęte przez ONZ oraz działania mające zapobiegać obchodzeniu restrykcji. W praktyce oznaczałoby to poważne ograniczenie możliwości przyłączania się przez Berno do sankcji wobec Rosji.

Szwajcaria i NATO. Inicjatywa ograniczyłaby współpracę

Nowe przepisy miałyby również konsekwencje dla współpracy Szwajcarii z NATO. Zgodnie z propozycją kraj nie tylko nie mógłby przystąpić do sojuszu wojskowego, ale także współpracować z takim sojuszem - poza sytuacją ataku na Szwajcarię lub przygotowań do niego.

Szwajcarski rząd i parlament opowiadają się przeciwko inicjatywie. Ich zdaniem obowiązujące od lat podejście pozostawia władzom przestrzeń potrzebną do reagowania na zmieniającą się sytuację międzynarodową, a proponowane przepisy ograniczyłyby tę swobodę i utrudniły współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa.

ZOBACZ: Spierali się o Grenlandię. Teraz USA chcą sprzedać Danii śmigłowce

Jak przytacza Politico, prof. Fabio Wasserfallen z Uniwersytetu w Bernie zwraca uwagę, iż spór nie dotyczy samego utrzymania neutralności, która cieszy się szerokim poparciem, ale tego, jak restrykcyjnie powinna być ona rozumiana.

Kwestia ta nabrała szczególnego znaczenia po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Szwajcaria w dużej mierze przyłączyła się do unijnych sankcji, co spotkało się z krytyką zwolenników bardziej rygorystycznego rozumienia neutralności.

Według sondaży przytoczonych w materiale źródłowym niemal dwie trzecie ankietowanych sprzeciwia się zaostrzeniu obecnych zasad.

Idź do oryginalnego materiału