Syreny wyrwały ich ze snu. Mieszkańcy Lubelszczyzny mają jedno pytanie do rządu

1 godzina temu
Incydent na Lubelszczyźnie postawił Polskę na równe nogi. Politycy, wojskowi i komentatorzy prześcigają się w ocenach sytuacji, a zwykli mieszkańcy, których w nocy obudziły syreny, chcieliby wiedzieć jedno: – Zapytałbym rządzących, po co w ogóle był ten alarm. Czemu on miał służyć? Przecież on zupełnie nie miał sensu – mówi nam mieszkaniec Krasnegostawu, którego również syreny wyrwały ze snu. Tak ludzie tu punktują działania rządu i służb w reakcji na rosyjską rakietę.

Idź do oryginalnego materiału