State Grid Corporation : 4 bln juanów na sieć w latach 2026-2030

55 minut temu
Zdjęcie: State Grid Corporation planuje zainwestować kolejne 4 biliony juanów (ponad 2 bliony 200 miliardów złotych) na dalszy rozwój sieci energetycznej i dalsze dostosowanie jej do gospodarowania energią z O


Spółka energetyczna State Grid Corporation of China zapowiedziała, iż w latach 2026–2030 przeznaczy 4 bln juanów na nakłady na środki trwałe. Państwowy operator chce rozbudować linie przesyłowe, sieci lokalne i systemy sterowania, aby przyłączać rosnącą liczbę elektrowni wiatrowych i słonecznych oraz przesyłać wytwarzaną przez nie energię między regionami kraju.

Kwota obejmuje plan inwestycyjny State Grid, a nie budżet całego państwa ani sumę wszystkich wydatków na sieć w Chinach. Spółka obsługuje większość krajowego systemu elektroenergetycznego. Jej plan wpisuje się w piętnasty plan pięcioletni na lata 2026-2030 i zakłada rozbudowę infrastruktury dla energetyki o coraz większym udziale źródeł odnawialnych.

4 bln juanów na pięć lat

State Grid podała w styczniu, iż jej nakłady na aktywa trwałe wyniosą w obecnym planie pięcioletnim 4 bln juanów. To o 40 proc. więcej niż w latach 2021–2025. Pieniądze mają trafić nie tylko do dużych linii przesyłowych, ale także do sieci dystrybucyjnych w miastach, na wsi i w odległych regionach oraz do inteligentnych systemów zarządzania siecią.

Równolegle inwestuje China Southern Power Grid, drugi z wielkich państwowych operatorów. Na sam 2026 r. zaplanował 180 mld juanów nakładów na środki trwałe, przede wszystkim na nowy system elektroenergetyczny, modernizację urządzeń i jakość dostaw prądu. Chińska Rada ds. Energii Elektrycznej ocenia, iż inwestycje w sieci w całym kraju mogą w latach 2026–2030 przekroczyć poziom 5 bln juanów.

Państwowy plan energetyczny do 2030 r. wyznacza skalę, do której mają dostosować się operatorzy. Zakłada zwiększenie zdolności przesyłu energii z zachodnich regionów do wschodnich o ponad 80 GW — z 340 do ponad 420 GW. Przewiduje także nowe połączenia międzyregionalne oraz sieci zdolne do przyjęcia 900 GW rozproszonej energetyki odnawialnej.

Coraz więcej energii trzeba przesłać

Przyczyną rozbudowy nie jest wyłącznie rosnące zużycie energii elektrycznej. Zmienia się również miejsce jej wytwarzania. Duże bazy wiatrowe i słoneczne powstają m.in. na zachodzie i północy kraju, często daleko od wschodnich prowincji o wysokim zapotrzebowaniu. Z kolei instalacje dachowe i małe farmy powstają w szybkim tempie, blisko odbiorców, co obciąża lokalne sieci dystrybucyjne.

Na koniec czerwca 2026 r. moc zainstalowana elektrowni wiatrowych i fotowoltaicznych w Chinach wynosiła łącznie 1 951 GW. Stanowiło to 48,3 proc. całej mocy zainstalowanej w systemie. W pierwszej połowie roku przyłączono 117 GW nowych mocy odnawialnych, w tym 38,62 GW wiatrowych i 72,07 GW słonecznych.

Moc zainstalowana nie jest jednak równoznaczna z ilością energii dostarczanej przez elektrownie. Produkcja z wiatru i słońca zależy od pogody oraz pory dnia. W pierwszym półroczu źródła odnawialne wytworzyły 41,2 proc. energii elektrycznej w Chinach, a sam wiatr i fotowoltaika odpowiadały za 24,6 proc. zużycia. W sierpniowym zestawieniu Krajowej Administracji Energetycznej, opisanym przez nas, moc fotowoltaiki po raz pierwszy przewyższyła moc elektrowni węglowych. Nie oznacza to jednak, iż fotowoltaika wytwarza więcej energii niż bloki węglowe.

Piętnaście nowych połączeń UHV

Duża część planu State Grid dotyczy sieci ultra wysokich napięć, określanych skrótem UHV. Wysokie napięcie pozwala przesyłać dużą moc na bardzo duże odległości przy niższych stratach niż w liniach o niższym napięciu.

Linie UHV prądu stałego są wykorzystywane przede wszystkim do przesyłu z wielkich baz energetycznych do odległych ośrodków odbiorczych. Linie UHV prądu przemiennego łączą regionalne sieci i ułatwiają wymianę energii między prowincjami.

Budowa sieci ultra wysokich napięć (UHV) w Chinach – stan obecny i plany na przyszłość

State Grid zapowiedziała oddanie do eksploatacji 15 projektów UHV prądu stałego w latach 2026–2030. Według spółki zdolność przesyłu między prowincjami i regionami wzrośnie w tym czasie o 35 proc. Operator deklaruje także przyłączanie i wykorzystanie co roku co najmniej 200 GW nowych mocy odnawialnych.

UHV rozwiązuje problem odległości między miejscem produkcji a miejscem zużycia energii, ale nie zastępuje rozbudowy sieci lokalnych. Energia przesłana do prowincji odbiorczej musi jeszcze trafić do zakładów, biur, gospodarstw domowych i stacji ładowania.

Magazynowanie energii, stabilizacja sieci

Magazyny

Linie przesyłowe nie rozwiązują problemu zmiennej produkcji z wiatru i słońca. Gdy energii jest więcej niż potrzeba w danym momencie, można ją zmagazynować i oddać do sieci później.

Na koniec czerwca 2026 r. nowe magazyny energii w Chinach miały 153 GW mocy i 396 GWh pojemności.

Państwowy plan zakłada, iż do 2030 r. moc nowych magazynów energii wzrośnie do 300 GW (dwukrotnie). Równolegle ma przybyć elektrowni szczytowo-pompowych, które wykorzystują nadwyżkę prądu do przepompowania wody do wysoko umieszczonych zbiorników, a następnie odzyskują energię podczas jej spływu przez turbiny. Tego rodzaju urządzenia pomagają równoważyć system, ale nie zastępują budowy nowych linii ani modernizacji sieci lokalnych.

Falowniki typu grid-forming

W dokumentach Krajowej Administracji Energetycznej pojawiają się także falowniki typu grid-forming.

Znaczna część w tej chwili działających źródeł odnawialnych jest przyłączona do sieci dzięki falowników pracujących w trybie grid-following. Urządzenia te obserwują istniejące napięcie i częstotliwość, synchronizują się z nimi, a następnie wprowadzają odpowiednio sterowany prąd, potrzebując stabilnego sygnału odniesienia dostarczanego przez system.

Grid forming (ang. formowanie sieci) to funkcja falownika umożliwiająca mu inicjowanie i stabilizowanie pracy sieci elektroenergetycznej – choćby wtedy, gdy brak jest zewnętrznego źródła odniesienia. Tego typu inwertery same ustalają napięcie i częstotliwość, działając jak wirtualne generatory synchroniczne, są zatem aktywnymi, a nie pasywnymi elementami sieci energetycznej. Mogą wspierać pracę systemu choćby w warunkach osłabionej sieci, a w zależności od konfiguracji i dostępnego zasobu energii, mogą dodatkowo zapewniać „inercję syntetyczną”, wspierać regulację napięcia i tłumić skoki napięcia.

Plan i realizacja: co zaplanowane, to wykonane

Rzeczywisty postęp realizacji planów przedstawionych przez chińskich operatorów państwowych i Chińską Radę ds. Energii Elektrycznej będzie zależał od zatwierdzania tras, budowy stacji i linii, przyłączania nowych źródeł oraz modernizacji sieci dystrybucyjnych.

Do końca obecnego planu pięcioletniego operatorzy mają jednocześnie zwiększyć przesył między regionami, podłączyć kolejne farmy wiatrowe i słoneczne oraz rozwinąć magazyny i systemy sterowania. Skala nakładów pokazuje, iż w chińskiej transformacji energetycznej rozbudowa źródeł wytwórczych i rozbudowa sieci są prowadzone jako dwa zależne od siebie procesy.

Skala nakładów pokazuje również, iż Chiny traktują elektryfikację całego państwa (nie tylko gospodarki), jako najwyższy priorytet. Wcześniej zakładano w Pekinie teoretycznie możliwość wystąpienia problemów z odstawami surowców energetycznych z zewnątrz. Dziś sytuacja geopolityczna, a co ważniejsze, jej absolutna niepewność jest dowodem empirycznym na słuszność decyzji podjętych w Chinach około 30 lat temu. Wtedy to rozpoczęto transformację chińskiej energetyki. Owoce tej transformacji to między innymi odporność na turbulencje wywołane sytuacją na Bliskim Wschodzie (Cieśnina Ormuz, Morze Czerwone), a także rosnąca konkurencyjność chińskiej produkcji.

Tymczasem w Europie, zamiast budować koalicję na rzecz stworzenia Europejskiej Unii Energetycznej, zajmujemy się wymyślaniem sposobów na „zatrzymanie towarów chińskich zalewających rynek europejski”. Czas mija, marnujemy go beznadziejnie.

Źródła:

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Idź do oryginalnego materiału