
We Włodawie rozgorzała prawdziwa awantura między miastem a powiatem i osobiście między burmistrzem a starostą o przyszłość aparatury medycznej podarowanej swego czasu przez WOŚP oddziałowi dziecięcemu włodawskiego szpitala. Oddział od czterech lat nie działa i szpital, za akceptacją zarządu powiatu, postanowił przekazać sprzęt oddziałowi pediatrycznemu szpitala w Świdniku. Na wieść o tym burmistrz podniósł larum, iż sprzęt powinien pozostać we Włodawie, a starostwo, zamiast się go pozbywać, powinno podjąć starania o reaktywację pediatrii we Włodawie.
Oddział dziecięcy w SP ZOZ we Włodawie nie funkcjonuje od 2022 r. Miał coraz mniej pacjentów, przynosił coraz większe straty, borykał się z problemem ze znalezieniem lekarzy i jeszcze za czasów poprzedniego starosty Andrzeja Romańczuka podjęto decyzję o zawieszeniu jego działalności. Większość wykorzystywanego na nim sprzętu i aparatury trafiła do magazynu, w tym sprzęt, który w latach 2004-2019 podarowała szpitalowi na potrzeby pediatrii Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W sumie sprzęt i urządzenia z czerwonym serduszkiem, które trafiły na oddział dziecięcy i noworodkowy, warte były ok. 400 tys. zł.
Dyrekcja szpitala za zgodą zarządu powiatu uznała, iż sprzęt, który przez cały czas nadaje się do użytku, zamiast kurzyć się w magazynie powinien zostać przekazany placówce, w której przez cały czas mógłby służyć małym pacjentom. Jak wskazuje powiat, chodzi o 10 łóżek z szafkami, inkubator i kardiomonitor o łącznej wartości około 134 tys. zł. Sprzęt miałby trafić do szpitala w Świdniku, gdzie przez cały czas działa oddział pediatryczny, i w tej sprawie podpisano już stosowne porozumienie.
Na wieść o tym larum podniósł burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
– Jako Burmistrz Włodawy wyrażam stanowczy sprzeciw wobec wywożenia tego sprzętu z naszego miasta! Nieczynny w tej chwili oddział nie musi oznaczać oddziału zamkniętego na zawsze. Sytuacja organizacyjna i finansowa ochrony zdrowia może ulegać zmianom. W przyszłości mogą pojawić się warunki umożliwiające ponowne uruchomienie Oddziału Dziecięcego we Włodawie. Jak już wywiezie się sprzęt, oddział we Włodawie już nigdy nie powstanie – napisał Wiesław Muszyński w liście otwartym skierowanym do władz powiatu.
Przypomniał również, iż aparatura została zakupiona ze środków zbieranych m.in. przez mieszkańców Włodawy i całego powiatu podczas corocznych finałów WOŚP.
– Przekazanie jej do innego powiatu godzi w zaufanie lokalnej społeczności – wytknął burmistrz, wskazując, iż w przypadku zmian systemowych i ewentualnego odtworzenia oddziału dziecięcego i położniczego włodawski szpital mógłby znów stać się silnym ośrodkiem medycznym w regionie. Dodał, iż właśnie działania w tym kierunku powinny podjąć władze powiatu.
List burmistrza obruszył starostę włodawskiego Mariusza Zańkę. W wydanym w odpowiedzi oświadczeniu włodarz powiatu przypomniał, za czyich czasów szpital został najbardziej zadłużony i kto podejmował decyzje o zamknięciu pediatrii i położnictwa, co wynikało zresztą nie ze złej woli, ale z twardych warunków ekonomicznych i formalnych (np. kryterium NFZ dotyczącego minimum 400 porodów rocznie) oraz postępującej depopulacji regionu.
– Fakty są proste, choć trudne: największą bolączką pediatrii jest jej drastyczne niedofinansowanie. Aby deficytowy oddział zawieszony w 2022 r. mógł na nowo działać, potrzebujemy rokrocznie dodatkowych 2 milionów złotych. Gdybym miał wybór, bez wahania przeznaczyłbym te środki na pediatrię zamiast na spłatę długów po poprzednikach. Brak spłaty kredytów doprowadzi do upadku całego szpitala i utraty ponad 200 miejsc pracy – odpisał burmistrzowi starosta Mariusz Zańko.
Zańko wyjaśnił również, iż decydująca w sprawie przekazania niewykorzystywanego sprzętu była umowa z Fundacją WOŚP, zgodnie z którą podarowany szpitalowi sprzęt nie może kurzyć się w magazynach, tylko musi być wykorzystywany. Kiedy dyrekcja szpitala zgłosiła zamknięcie oddziału, fundacja miała wydać nakaz przekazania aparatury tam, gdzie będzie ona mogła służyć pacjentom.
Starostwo dodaje, iż porozumienie ze szpitalem w Świdniku przewiduje powrót sprzętu do Włodawy w przypadku ponownego uruchomienia pediatrii. Przypomina również, iż dla zachowania istnienia i możliwości rozwoju włodawskiego szpitala ponosi ogromny ciężar finansowy jego ratowania. Zadłużenie placówki sięga około 58 mln zł, a powiat przekazał już około 10 mln zł na jej wsparcie i przeznacza kolejne środki na spłatę zobowiązań oraz inwestycje.
– jeżeli miasto faktycznie tak troszczy się o szpital i chce powrotu oddziału pediatrycznego, to oczekujemy zapewnienia konkretnego udziału finansowego miasta i partycypacji w kosztach jego funkcjonowania, szacowanych na ok. 2 mln zł rocznie – wskazuje starostwo.
Spór skończy się w sądzie?
Dyskusja o sprzęcie, przyszłości szpitala i pediatrii zaogniła się do tego stopnia, iż burmistrz zaczął zapowiadać podjęcie kroków prawnych wobec starosty w związku z jego publicznymi wypowiedziami. Starosta w swoich wpisach internetowych zarzucił bowiem burmistrzowi m.in. hipokryzję, odpowiedzialność za rosnące zadłużenie miasta, brak merytorycznej skuteczności w zarządzaniu samorządem oraz prowadzenie – jego zdaniem – taniej polityki kosztem zdrowia mieszkańców. – Czym innym jest dyskusja o przyszłości oddziału pediatrycznego, a czym innym zarzucanie mi kłamstwa czy działania przeciwko mieszkańcom miasta, dlatego oczekuję od pana starosty przeprosin. jeżeli nie, nie wykluczam, iż sprawa ta znajdzie swój finał w sądzie – podtrzymuje stanowisko Muszyński.
Apelowanie w tej sytuacji o wytonowanie emocji, powrót do rozmowy na argumenty i poszukiwanie rozwiązań zmierzających – jeżeli takie są – do reaktywacji oddziału pediatrii i ginekologii włodawskiego szpitala wydaje się wołaniem na puszczy. Choć nigdy nie można tracić nadziei. Powrót tych oddziałów do Włodawy na pewno byłby oczekiwany nie tylko przez władze samorządowe, ale przede wszystkim mieszkańców.
Czy jednak jest to możliwe? Raczej nierealne, chyba iż faktycznie wszystkie włodawskie samorządy, łącznie z gminami, chciałyby partycypować w takim projekcie. Tyle, iż w czasach, kiedy z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci, utrzymywanie oddziału dla garstki pacjentów może być ekonomicznie bardzo trudne. (pk)

1 dzień temu













