Już w przyszły piątek, 19 czerwca 2026 roku o godzinie 17:00, w Szkole Podstawowej nr 4 przy ulicy Jaśminowej w Łęcznej odbędzie się Walne Zgromadzenie Członków Spółdzielni Mieszkaniowej im. Stefana Batorego.
Dla każdego, kto co miesiąc z przerażeniem otwiera skrzynkę pocztową i analizuje nowe naliczenia czynszu, obecność na tym spotkaniu to obowiązek. Stawka jest ogromna: albo mieszkańcy wezmą sprawy w swoje ręce, albo dadzą zielone światło na dalsze drenowanie swoich kieszeni.
Bizancjum za pieniądze lokatorów
Z czym mieszkańcom Łęcznej kojarzy się dotychczasowa kadencja prezes Renaty Okoń? Odpowiedź jest zgodna i bolesna: z drastycznymi, powtarzającymi się podwyżkami czynszów. Lokatorzy bloków „Batorego” regularnie otrzymywali nowe, wyższe stawki. Jak się jednak okazuje, kryzys i rzekoma trudna sytuacja finansowa spółdzielni, o której tak chętnie opowiada pani prezes, działają tylko w jedną stronę.
Podczas gdy mieszkańcy muszą zaciskać pasa, zarząd zafundował sobie prawdziwe finansowe eldorado (LINK). Uchwalony w 2025 roku regulamin wynagradzania przyniósł prezes Renacie Okoń gigantyczną, podwyżkę pensji! Z dotychczasowych około 10 000 zł brutto, jej całkowite uposażenie (po zsumowaniu pensji zasadniczej stanowiącej wielokrotność średniej w sektorze przedsiębiorstw, dodatku stażowego, 50% dodatku funkcyjnego oraz premii – szczegóły w tym artykule) może windować zarobki do poziomu choćby 18 000 zł brutto miesięcznie. A to wszystko bez uwzględnienia nagrody rocznej, jubileuszowej czy nowości w postaci ryczałtu za używanie prywatnego samochodu do celów służbowych. Pensja prezes spółdzielni mieszkaniowej zaczęła tym samym dorównywać zarobkom burmistrza, starosty czy marszałka województwa. Do dzisiaj uchwała nie została opublikowana na stronie spółdzielni. Jak sądzicie, dlaczego? Kto za to płaci? Odpowiedź jest prosta – my, mieszkańcy, w naszych rosnących czynszach.
Kontrast, który kłuje w oczy
Warto w tym miejscu przypomnieć, jak spółdzielnia funkcjonowała jeszcze nie tak dawno temu. Poprzedni prezes, Mariusz Fijałkowski, dał się poznać jako sprawny menedżer, który potrafił skutecznie pozyskiwać środki zewnętrzne. Co najistotniejsze z perspektywy domowych budżetów – potrafił zarządzać majątkiem tak, by nie przerzucać wszystkich kosztów na lokatorów i nie podnosić drastycznie czynszów.
Paradoksalnie, to właśnie brak podwyżek stał się jednym z kuriozalnych argumentów użytych przez jego przeciwników, by doprowadzić do jego odwołania. Dziś widać jak na dłoni, do czego doprowadziła ta zmiana.
Pułapki w ogłoszeniu i powrót „starych znajomych”
Analiza oficjalnego zawiadomienia o Walnym Zgromadzeniu budzi poważne wątpliwości co do intencji obecnych władz i równego traktowania członków spółdzielni. Władze wprowadziły restrykcyjne i kontrowersyjne procedury dotyczące pełnomocnictw. Zgodnie z zapisami, pełnomocnictwa dostarczone w dniu Walnego Zgromadzenia w ogóle nie będą przyjmowane (termin mija 16 czerwca).
To niezwykle wygodny dla obecnej władzy zabieg. Dlaczego? Ponieważ to właśnie podczas tego zebrania rozstrzygnie się kluczowa kwestia – wybór nowej Rady Nadzorczej. W kuluarach mówi się o silnych naciskach politycznych i próbach przejęcia kontroli nad spółdzielnią przez osoby powiązane z Platformą Obywatelską oraz lokalnym samorządem. Wśród kandydatów do Rady Nadzorczej znajduje się chociażby Kamil Olech, partner wiceburmistrza – a więc postać bezpośrednio powiązana z ludźmi odpowiedzialnymi za potężne zamieszanie w spółdzielni sprzed dwóch lat.(LINK)
Nie tylko w mojej ocenie, ograniczenie związane z dostarczaniem pełnomocnictwa ma zapewnić betonowanie układu i utrzymanie się na stołkach.
Jeśli nie pójdziesz, stracisz prawo do narzekania
Spółdzielnia mieszkaniowa to nie prywatny folwark prezesa czy partii politycznych – to własność wszystkich mieszkańców. Nieobecność na Walnym Zgromadzeniu to oddanie walkowerem losu swoich własnych pieniędzy. o ile lokatorzy nie zmobilizują się 19 czerwca, dadzą ciche przyzwolenie na to, by grupa powiązanych ze sobą osób decydowała o wysokości ich opłat.
Kolejne podwyżki czynszów dosłownie czekają tuż za rogiem. jeżeli nie zablokujemy tych praktyk teraz, przy urnach wyborczych w SP nr 4, jesienią i zimą będziemy mogli winić już tylko samych siebie. Spotkajmy się w piątek – dla dobra naszych portfeli i przyszłości Spółdzielni „Batory”.
Koniecznie udostępnij!
PS. Przy okazji tego tekstu ponawiam informację o fałszywych kontach, które pojawiły się w tym samym czasie, kiedy do lokalnej polityki weszli Olech i Zwolakiewicz. Pewnie też przypadkowo bronią podwyżkowej ekipy ze spółdzielni. Ale to z pewnością tylko przypadek, bez żadnego związku.


7 godzin temu


![Ostre starcie w Sejmie. W roli głównej poseł Grabowski. "Wszyscy mamy dzieci!" [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/marcingrab-0.png)





