Sektor ciepłowniczy w Danii w ok. 70% opiera się na ciepłownictwie systemowym, mocno zdecentralizowanym i bazującym na wykorzystaniu krajowych źródeł. OZE stanowią ok. 80% w produkcji ciepła, a wśród nich najważniejszą rolę pełni biomasa agro.
Interesująco prezentuje się struktura duńskiego ciepłownictwa systemowego. Przedsiębiorstwa ciepłownicze odpowiadają za ok. 16% produkcji ciepła, natomiast aż 81% przypada na spółdzielnie należące do odbiorców końcowych. Taki model sprzyja wykorzystaniu lokalnych źródeł energii, a jednocześnie pozwala ograniczać podatność systemu na gwałtowne wahania cen energii. Potwierdzają to dane duńskiego urzędu statystycznego: między sierpniem 2021 a sierpniem 2022 ceny ciepła wzrosły o 5,8%, podczas gdy ceny energii elektrycznej, gazu ziemnego i innych paliw zwiększyły się w tym samym okresie o 46,8%.
Dużą rolę w dekarbonizacji duńskiego ciepłownictwa systemowego odegrała biomasa – przede wszystkim pellet, zrębki drzewne i słoma – która stopniowo zastępowała węgiel i gaz. W ostatnich latach coraz większe znaczenie zyskuje również biogaz. Według danych Dansk Fjernvarme w 2024 r. biomasa drzewna odpowiadała za 42% produkcji ciepła systemowego, słoma za 9%, odpady biodegradowalne za kolejne 9%, a biogaz za 4%. W kolejnych latach znaczenie tych paliw ma jednak stopniowo maleć wraz z postępującą elektryfikacją sektora oraz rosnącym wykorzystaniem pomp ciepła i ciepła odpadowego.
Najnowsza analiza Dansk Fjernvarme przewiduje, iż łączne zużycie pelletu, zrębki i słomy ma spaść z ok. 112 PJ w 2025 r. do nieco ponad 25 PJ w 2050 r. Co interesujące jednak, to słoma pod koniec tego okresu ma stanowić niemal połowę biomasy, zwłaszcza w mniejszych systemach ciepłowniczych.
Słoma w Danii – od pola do ciepłowni
Dania od kilkudziesięciu lat wykorzystuje biomasę rolniczą jako element systemu energetycznego, a słoma jest najważniejszym paliwem agro, stosowanym głównie w ciepłowniach i elektrociepłowniach. Według danych Danish Energy Agency w 2025 r. zużycie tego surowca w produkcji ciepła systemowego wyniosło ok. 10,2 PJ, a produkcji energii elektrycznej – ok. 3 PJ. Model w którym energetyka jest bezpośrednio powiązana z rolnictwem pozwala na zabezpieczenie dostaw paliwa. W przypadku słomy, ciepłownie i elektrociepłownie organizują przetargi na jej dostawy.
Rolnik lub firma handlowa oferuje określoną ilość surowca i cenę, oferta może obejmować również transport. Umowy bywają jednoroczne, ale przedsiębiorstwa dopuszczają również kontrakty trzy- i pięcioletnie.
Słoma jest wykorzystywana w duńskim ciepłownictwie od lat 70. XX wieku i choć rola tego paliwa stopniowo się zmienia, przez cały czas zajmuje ono ważne miejsce w systemie energetycznym
Potwierdzają to doświadczenia Anny Gładyszewskiej z Linka Group, firmy specjalizującej się m.in. w budowie w pełni zautomatyzowanych instalacji biomasowych: – Słoma, jako zrównoważona biomasa, nie podlega kosztom zakupu uprawnień do emisji CO2 w systemie EU ETS, co w porównaniu z paliwami kopalnymi może znacząco poprawiać rentowność projektu. W Danii surowiec ten jest najczęściej pozyskiwany od lokalnych rolników, wzmacniając współpracę między rolnictwem a energetyką i pozostawiając wartość dodaną w regionie – komentuje. Od 2006 r. ilość słomy przeznaczanej do spalania utrzymuje się na poziomie 1,4-1,8 mln t rocznie. W 2024 r. aż 33% pozyskanego surowca przeznaczono na cele energetyczne (tab. 1.)
Tab. 1. Ilość pozyskanej i spalonej słomy w Danii 2021-2024
Dane: Duński Urząd StatystycznyBiomasa agro? Także dla dużych instalacji
Flagową instalacją zasilaną słomą jest w Danii Avedøre Power Station – 100 MW elektrociepłownia z dedykowanym kotłem na słomę, spalająca rocznie blisko 150 tys. t surowca. Jest on dostarczany do Avedøre każdego dnia przez ok. 50 ciężarówek, które transportują biomasę z gospodarstw rolnych położonych we wschodniej Danii. Popiół powstający ze słomy jest następnie zawracany na pola i wykorzystywany ze względu na swoje adekwatności nawozowe. Instalacja na słomę stanie się elementem kolejnego etapu transformacji energetycznej zakładu Avedøre: zarządzająca nim firma Ørsted buduje przy kotle instalację wychwytywania biogenicznego CO2. Proces ma generować dodatkowo ok. 34 MW ciepła odpadowego.
Ciekawym przykładem pokazującym w jaki sposób kontraktować słomę dla dużego systemu energetycznego jest też Kredsløb Halmenergi w Lisbjerg, spółka zarządzająca biomasową ciepłownią o mocy 78 MW. Przedsiębiorstwo prowadzi przetargi na dostawy biomasy, określając jakość paliwa, harmonogram dostaw, sposób rozładunku czy kontrolę wilgotności. Zakład przyjmuje słomę jęczmienną, owsianą, pszenną, żytnią, pszenżytnią, rzepakową oraz pozostałości z produkcji nasiennej.
8. Konferencja Biomasa i paliwa alternatywne
Grudziądz, 6-7 października 2026 r.
Z kolei przykładem wykorzystania agro biomasy w mniejszym systemie jest zakład Auning Fjernvarme, położony na wschodzie kraju. 12 MW ciepłownia spala rocznie 10-11 tys. t słomy pochodzącej z okolicznych pól, wspierając tym samym lokalną gospodarkę i tworząc w całym łańcuchu kilkanaście miejsc pracy. Nowy kocioł uruchomiony w 2021 r. zastąpił starą jednostkę, także zasilaną słomą, co udowadnia, iż wybrany ponad 20 lat temu model biznesowy, w przypadku tego systemu ciepłowniczego, przez cały czas się sprawdza.
Biomasa agro jako jedno z paliw
Słoma jest cały czas dostępnym rozwiązaniem dla ciepłownictwa w Danii, szczególnie małych i średnich instalacji, ale jej rola stopniowo się zmienia. w tej chwili trwa debata o miejscu tego surowca w systemie energetycznym – m.in. temu poświęcona była zorganizowana w kwietniu br. konferencja branżowa „Biomasse til energiformål”.
– Czasy są takie, iż nie możemy polegać wyłącznie na słomie – twierdzi Jørgen Dodensig, prezes Terndrup Fjernvarme. Zarządzane przez niego przedsiębiorstwo ciepłownicze przez 33 lata spalało wyłącznie ten rodzaj biomasy, jednak dziś jej ceny podnosi m.in. lokalna konkurencja ze strony biogazowni. Zakład inwestuje więc w kocioł elektryczny i pompę ciepła, a instalacja na słomę ma być wykorzystywana zimą, kiedy ceny energii elektrycznej są wysokie.
Stanowisko Jørgena Dodensiga popiera wielu ciepłowników. przez cały czas widzą oni w agrobiomasie istotny element systemu ciepłowniczego, ale dziś w połączeniu z innymi technologiami, które mają zapewnić elastyczność i bezpieczeństwo. Do dyskusji o przyszłości sektora ciepłowniczego zaproszeni są też eksperci reprezentujący rolnictwo oraz przedsiębiorcy zajmujący się zbieraniem i dostarczeniem słomy do instalacji (m.in. należący do stowarzyszenia DanskHalm), ponieważ duński model opiera się nie tylko na ciepłowniach, ale też rolnikach i wyspecjalizowanych firmach przetwarzających i transportujących biomasę. To może być dla Polski ważna lekcja pokazująca, iż wykorzystanie biomasy agro opiera się nie tylko na zasobach i odpowiednich technologiach, ale też na stworzeniu rynku dostaw, modelu współpracy z rolnikami i zaplecza logistycznego.
Anna Gładyszewska
Business Development Manager Poland, Linka Group

Czy ciepłownia opalana słomą może być opłacalna? Zdecydowanie tak, jeżeli spełnionych jest kilka kluczowych warunków. Doświadczenia z Danii pokazują, iż słoma może stanowić stabilne i konkurencyjne paliwo dla lokalnych systemów ciepłowniczych, pod warunkiem jej dostępności w odpowiedniej ilości w najbliższym otoczeniu. Jest to szczególnie ważne, ponieważ koszty transportu mają istotny wpływ na ekonomię całego przedsięwzięcia. Równie ważne jest adekwatne dobranie mocy instalacji. Kocioł na słomę powinien pokrywać ok. 70-80% rocznego zapotrzebowania na ciepło, natomiast okresowe szczyty zapotrzebowania mogą być zabezpieczane przez źródło rezerwowe. Opłacalności sprzyjają także zwarta zabudowa, ograniczająca straty sieciowe oraz obecność większych odbiorców, takich jak szkoły, obiekty publiczne czy zakłady przemysłowe.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ? CZYTAJ MAGAZUN „BIOMASA I PALIWA ALTERNATYWNE”:
Tekst: Jolanta Kamińska
Zdjęcie: Shutterstock

3 godzin temu








.webp)






