Siłowe przejęcie Trybunału Konstytucyjnego? Padła stanowcza deklaracja

7 godzin temu

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, iż w sprawie niedopuszczenia sędziów do pracy w Trybunale Konstytucyjnym "nie ma mowy o siłowych eksperymentach". Pytany o możliwość użycia policji w budynku TK, mówił o przestrzeganiu prawa i odpowiedzialności za jego łamanie.

Flickr
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wypowiedział się na temat sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym

Podczas briefingu prasowego w Rzeszowie Kosiniak-Kamysz został zapytany o zarzuty dla dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego w związku z niedopuszczeniem sędziów do pracy. Pytanie dotyczyło również możliwości użycia policji w budynku Trybunału.

- Nie, to jest przestrzeganie prawa - odpowiedział wicepremier. Jak dodał, Trybunał Konstytucyjny powinien być "perłą w koronie wymiaru sprawiedliwości" i miejscem, do którego obywatele mogą zwrócić się, gdy szukają ochrony przed niesprawiedliwością.

Wicepremier o TK: Nie ma mowy o siłowych eksperymentach

Zdaniem szefa MON obywatele utracili zaufanie do TK wskutek zmian wprowadzonych przez PiS. - Całkowita dewastacja zaufania do Trybunału Konstytucyjnego zobrazowana jest w malejącej liczbie skarg składanych przez obywateli - powiedział.

- Tutaj nie ma żadnej mowy o siłowych eksperymentach. Jest mowa o przestrzeganiu prawa. o ile ktoś nie dopełnia swoich obowiązków lub łamie prawo, pełniąc tak ważne funkcje, musi się liczyć z konsekwencjami - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier odniósł się także do słów szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który zarzuty dla urzędników TK określił jako przejaw stosowania "prawa siły". - Boją się odpowiedzialności - ocenił Kosiniak-Kamysz. Wskazał przy tym na Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego, zarzucając im ucieczkę przed wymiarem sprawiedliwości.

- Mieli być szeryfami, mieli być najodważniejsi, a choćby przed polskim wymiarem sprawiedliwości boją się stanąć - powiedział szef MON. Ocenił, iż wypowiedzi polityków PiS są "wyrazem lęku, a nie odwagi".

W ubiegłym tygodniu minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział, iż policja jest od tego, aby pilnować przestrzegania prawa, a o ile w Trybunale Konstytucyjnym będzie łamane prawo, to policja będzie interweniować.

Z kolei szef MS Waldemar Żurek pytany w czwartek w RMF24, czy do siedziby Trybunału w związku z sytuacją wejdzie policja, odparł, iż do TK "przede wszystkim wejdą sędziowie - ci, którzy są uprawnieni, czyli wszyscy wybrani przez Sejm".

Dopytywany, czy wejdą w asyście policji, czy bez, ocenił, iż "wszystko zależy (od tego), jak będzie się zachowywał dzisiaj pan Święczkowski". - Wydaje mi się, iż grunt usuwa mu się sukcesywnie spod nóg - ocenił Żurek.

Żurek o sytuacji w TK: Nie można wykluczyć pomocy służb

W środowej rozmowie z ministrem sprawiedliwości w TVP Info redaktor prowadząca zauważyła, iż "mówi się o tym, iż być może trzeba będzie użyć policji" w obliczu sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Jak dodała, pytanie brzmi, czy użyć policji po to, żeby "otworzyć drzwi", które prezes TK Bogdan Święczkowski "zamknął" przed wybranymi przez Sejm sędziami, "czy żeby wyprowadzić pana Święczkowskiego z Trybunału Konstytucyjnego".

W odpowiedzi Żurek zaznaczył, iż to wszystko musi się rozegrać "naprawdę zgodnie z regułami prawa", więc rząd będzie realizował kolejne etapy przywracania praworządności w Trybunale.

- Ja nie chcę oczywiście ujawniać szczegółów, które mam nadzieję, iż nastąpią, ale też nie możemy wykluczyć tego, iż prawo będziemy przywracać dzięki służb, które są w państwie za to odpowiedzialne, żeby ten porządek utrzymać – powiedział szef MS.

Wcześniej szef resortu sprawiedliwości na antenie TVP nie wykluczył bardziej stanowczego rozwiązania.

Chaos wokół TK. Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo

Od kwietnia tego roku w Prokuraturze Krajowej prowadzone jest śledztwo w sprawie odnoszącej się do niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W jego ramach jako świadek przesłuchany został m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki.

Prokuratura chce też przesłuchać w charakterze świadka m.in. prezydenta Karola Nawrockiego. Żurek mówił w ostatnich dniach, iż w najbliższych tygodniach możliwe są "ruchy prokuratury" w tym śledztwie.

W środę prokuratura poinformowała, iż dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego Zofii H. oraz komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P. postawiono zarzuty m.in. nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Chodzi o sprawę niedopuszczenia do orzekania czworga osób wybranych na sędziów TK.

WIDEO: "To jest odwet na prezydencie". Sasin o akcji CBA
Idź do oryginalnego materiału