Radosław Sikorski ostro odpowiedział na czwartkowe orędzie Karola Nawrockiego w sprawie cen paliw. – Jestem oszołomiony ilością ekonomicznych nonsensów i bezczelnością tego orędzia – powiedział w TVN24.
Nawrocki poinformował wcześniej, iż podpisuje ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Jednocześnie zażądał szybkich obniżek na stacjach i zapowiedział, iż skieruje nowe przepisy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Nawrocki podpisał ustawę i stawia warunki rządowi
Karol Nawrocki ogłosił swoją decyzję w czwartkowym orędziu. Podkreślił, iż odpowiedzialność za ceny paliw ponosi rząd i oczekuje natychmiastowej reakcji.
– Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej – powiedział. Nawrocki chce również, aby pieniądze pozyskane dzięki nowej daninie zostały przeznaczone na obniżenie cen paliw. Zapowiedział jednocześnie skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego już po wejściu przepisów w życie.
Nowa ustawa obejmuje nadzwyczajne zyski osiągane przez firmy paliwowe w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. Rząd szacował, iż podatek może przynieść około 4 mld zł i wiązał te wpływy z finansowaniem działań ograniczających skutki wysokich cen paliw.
Sikorski: prezydent nie powiedział, skąd wzięły się wysokie ceny
Sikorski zarzucił Nawrockiemu, iż w orędziu pominął przyczyny gwałtownego wzrostu cen.
– Pan prezydent nie raczył wspomnieć, skąd się wzięły wysokie ceny benzyny – mówił szef MSZ.
Wskazał na wojnę w Zatoce Perskiej, wzrost cen ropy i wyższe koszty jej transportu. Rząd również tłumaczył tegoroczny wzrost cen sytuacją na Bliskim Wschodzie i zakłóceniami na światowym rynku ropy.
Sikorski zarzucił prezydentowi sprzeczność w argumentacji. Z jednej strony Nawrocki mówił o wysokim deficycie finansów publicznych, z drugiej – wcześniej sprzeciwiał się rozwiązaniu, które miało przenieść część kosztów programu paliwowego na firmy osiągające nadzwyczajne zyski.
Poprzednią ustawę prezydent skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Kancelaria Prezydenta wskazywała wówczas m.in. na zastrzeżenia dotyczące działania prawa wstecz.
Rząd przygotował później nową wersję przepisów. Sejm przyjął ją 18 września, a Senat 24 września zaakceptował ustawę bez poprawek.
„Prezydent jednak nie jest królem”
W rozmowie z Moniką Olejnik Sikorski potwierdził, iż po podpisaniu ustawy rząd zamierza zrealizować wcześniejszą zapowiedź dotyczącą obniżenia cen.
– Prezydent stwierdził w swoim orędziu, iż ceny benzyny powinny zostać obniżone już jutro. Tu pełna zgoda i rząd, zgodnie z obietnicą premiera, zrobi to jak najszybciej – powiedział.
Szef MSZ odniósł się też szerzej do relacji rządu z Pałacem Prezydenckim. Nawiązał m.in. do trzech wet Karola Nawrockiego wobec ustaw regulujących rynek kryptoaktywów.
Sikorski powiedział, iż w Pałacu Prezydenckim „zorientowali się, iż trzy weta w sprawie Zondacrypto wyglądają dziś bardzo podejrzanie”. Dodał jednocześnie, iż Pałac zdał sobie sprawę także z tego, iż „prezydent jednak nie jest królem i nie służy dożywotnio, tylko musi reagować na opinię publiczną”.
Źródło: TVN24

1 godzina temu








