gdziekolwiek schowałaś, odkitraj natychmiast
– i w ciemność! najlepiej podczas nowiu
ciśnij w głąb studni lub w okno
wymarłej chaty. czemu? dobrze wiesz,
co za rozpamiętasy wywołuje
wpatrywanie się w jego meandryczne wzorki,
jaki od tego odkłada się w człowieku dataizm
(przedawkujesz gapienie się w kamulec –
i twoim bogiem zaczyna być
przepływ wiedzy ze zwoju na zwój,
przetrysk informacji pomiędzy zwitkami!).
to naprawdę groźna rzecz: język rozdwaja,
myśli miele, dla wartości jest jak shaker.
...albo nie, czekaj. zamiast wyrzucać
daj mi na urodziny. tylko zapakuj ładnie,
najlepiej owiń zatłuszczoną gazetą, czy papierem
śniadaniowym nie pierwszej świeżości.








