Siedziała tam i patrzyła. Tkwiła nieruchomo gdzieś w jednym z milionów okien wielkiego miasta. Patrzyła, jak w pośniegowym błocie sra pitbull trzymany na stanowczo zbyt krótkiej smyczy przez łysego faceta w markowym dresie. Nalała sobie kolejny kubek wina i myślała, co poszło nie tak. Że coś było nie tak od samego początku. Było akurat Boże Narodzenie i było tuż przed północą. W taki czas można zapomnieć, iż mieszka się w Warszawie, iż na co […]
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Samotne święta, czyli drut na szyi ojca
Powiązane
Tragiczny wypadek pilota F-16. Wicepremier zabrał głos
44 minut temu
Polecane
Gmina Kąkolewnica. Pocisk z II wojny światowej w lesie
50 minut temu
Dzielnicowy ze Złocieńca spotkał się z seniorami
54 minut temu
Dziś działania „Prędkość”
1 godzina temu