Są w stanie wojny od ponad 70 lat. Trump zadeklarował pomoc

1 godzina temu

Donald Trump zobowiązał się do nawiązania dialogu z Koreą Północną i dążenia do zaprowadzenia pokoju na Półwyspie Koreańskim. Oświadczenie padło podczas rozmowy z południowokoreańskim przywódcą Lee Jae Myungiem na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

PAP/EPA/YONHAP / POOL
Prezydent USA Donald Trump oraz prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung

Prezydenci mieli okazję przeprowadzić ok. półgodzinną rozmowę na temat sytuacji na Półwyspie Koreańskim. Jak informuje agencja Yonhap, Donald Trump potwierdził, iż podejmie kroki celem nawiązania dialogu z dyktatorem Korei Północnej Kim Dzong Unem. Deklaracja spotkała się z aprobatą ze strony Lee Jae Myunga.

Prezydent Korei Południowej miał sam poprosić swojego amerykańskiego odpowiednika o wznowienie stosunków pomiędzy USA a Koreą Północną. Trump przypomniał, iż jest w dobrych relacjach z liderem KRLD.

Trump zaangażuje się w zaprowadzenie pokoju na Półwyspie Koreańskim

Wcześniej podczas przemówienia na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Lee Jae Myung potwierdził, iż będzie dążył do zastąpienia obecnego zawieszenia broni pomiędzy państwami koreańskimi trwałym pokojem. Wskazał, iż należy jak najszybciej doprowadzić do rozpoczęcia dialogu pomiędzy USA a KRLD. - Mam nadzieję, iż długo zawieszony dialog między Koreą Północną a Stanami Zjednoczonymi zostanie niezwłocznie wznowiony - powiedział.

- Położymy podwaliny pod dialog USA-Korea Północna, który przerodzi się w dialog między zainteresowanymi stronami, aby zakończyć wojnę na Półwyspie Koreańskim i osiągnąć pokój - dodał.

ZOBACZ: Nagle usłyszeli hymn Korei Północnej. Wpadka podczas Igrzysk Azjatyckich

Lee wskazał, iż dzięki "determinacji prezydenta Trumpa" powstała szansa na zmiany, jakie nie były możliwe od ponad 70 lat.

Nierozstrzygnięta wojna wreszcie się zakończy? Prezydent Korei Południowej chce "pokojowego współistnienia" z KRLD

Prezydent Korei Południowej powiedział, iż podejmie wysiłki celem denuklearyzacji półwyspu, która miałaby odbywać się etapowo - począwszy od zawieszenia programu nuklearnego Pjongjangu, następnie ograniczenia zdolności aż do całkowitego wygaszenia.

Lee Jae Myung zapewnił, iż zależy mu na "pokojowym współistnieniu" obu państw koreańskich i wzajemnym poszanowaniu panujących w obu krajach systemów ustrojowych.

ZOBACZ: Żołnierze Korei Północnej trafią do Europy? Najnowszy raport ISW

- Będziemy przez cały czas szanować Północ na arenie międzynarodowej i dążyć do współpracy tam, gdzie tylko będzie to możliwe. Mamy nadzieję, iż pojawią się okazje do współpracy w społeczności międzynarodowej, w takich obszarach jak zdrowie publiczne, reagowanie na katastrofy i kryzys klimatyczny - mówił.

Korea Północna i Korea Południowa od 1950 r. pozostają w stanie wojny. W 1953 r. w Panmundżon podpisano rozejm, wyznaczając pomiędzy oboma państwami strefę zdemilitaryzowaną.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału