Ataki na saudyjskie instalacje naftowe w 2026 roku: Szybka odbudowa potencjału i opinie o odporności infrastruktury
W trakcie trwającego w 2026 roku konfliktu związanego z Iranem, blokadą Cieśniny Ormuz oraz atakami proxy (Hutich i milicji irackich powiązanych z Iranem) saudyjska infrastruktura naftowa Aramco wielokrotnie padała ofiarą uderzeń dronami, rakietami i innymi środkami. Uszkodzenia objęły najważniejsze rurociągi, stacje pompujące, pola naftowe i rafinerie. Mimo skali zakłóceń saudyjskie władze i analitycy podkreślają stosunkowo szybką zdolność do przywracania operacyjności, choć podkreślają też trwałe ryzyka dalszych ataków i podatność na nie obejść eksportowych.
Kluczowe uszkodzenia i reakcja
Jednym z najważniejszych celów stał się rurociąg East-West (Petroline), o zdolności około 7 mln baryłek dziennie, który umożliwia transport ropy z rejonu Zatoki Perskiej do portów na Morzu Czerwonym (głównie Yanbu) i omijanie zagrożonej Cieśniny Ormuz. W połowie września 2026 roku atak (przypisywany przez Rijad milicjom irackim) uszkodził trzy z jedenastu stacji pompujących. Rurociąg został czasowo wyłączony. Początkowe oceny (m.in. Reuters, BBC Verify, Kpler) wskazywały na możliwe naprawy trwające od kilku tygodni do 6–8 tygodni, z uwagi na dostępność części i zakłócone łańcuchy dostaw. W praktyce operacje wznowiono w mniej niż tydzień. Do początku października przepływ wrócił do około 5,8 mln baryłek dziennie – blisko poziomów sprzed ataku. Minister energii, książę Abdulaziz bin Salman, publicznie potwierdził ten poziom, podkreślając rolę lokalizacji technologii i materiałów w przyspieszeniu odbudowy. Ładunki z terminali na Morzu Czerwonym gwałtownie się odbiły, a eksport saudyjski we wrześniu zbliżył się do 7 mln baryłek dziennie (wzrost z około 2,5 mln w poprzednim miesiącu, według danych m.in. Standard Chartered i Kpler).
Wcześniej, w kwietniu, ataki (określane oficjalnie jako irańskie) uderzyły w stację pompującą East-West (spadek przepustowości o ok. 700 tys. baryłek dziennie) oraz pola Manifa i Khurais (łącznie ok. 600 tys. baryłek dziennie utraconej zdolności produkcyjnej). Ministerstwo Energii ogłosiło w połowie kwietnia szybkie przywrócenie pełnej przepustowości rurociągu do 7 mln baryłek oraz odzyskanie produkcji na Manifie. Prace nad Khurais trwały dłużej. Uderzenia objęły też rafinerie i kompleksy petrochemiczne, m.in. SATORP w Jubail (wspólne przedsięwzięcie TotalEnergies i Aramco, ok. 460 tys. baryłek dziennie), Ras Tanura, obiekty w Yanbu i Rijadzie.
Rafineria SATORP została uszkodzona w nocnych atakach dronowych 7–8 kwietnia; jeden z dwóch ciągów przetwórczych ucierpiał, a moc spadła do około 70%. CEO TotalEnergies Patrick Pouyanné w czerwcu prognozował, iż pełna naprawa potrwa prawdopodobnie do końca 2026 roku lub dłużej. W praktyce obiekt wrócił do pełnej zdolności na początku października – szybciej, niż zakładano. Z kolei rafineria w Jazan (ok. 400 tys. baryłek dziennie) była wielokrotnie atakowana przez Hutich; we wrześniu doszło do wyłączenia po uderzeniach, które wywołały pożary (potwierdzone m.in. danymi NASA FIRMS i źródłami branżowymi). Ataki Huti objęły też inne obiekty południowe i zachodnie, a 13 października doszło do uderzenia w rejon siedziby Aramco w Dhahran, które wywołało pożar (szybko ugaszony).
Opinie o możliwościach odbudowy i uruchomienia
Oficjalne komunikaty saudyjskie podkreślają „wysoką odporność operacyjną” Aramco i całego ekosystemu energetycznego oraz szybkie przywracanie zdolności, co ma wzmacniać wiarygodność dostaw. Analitycy rynku (Kpler) oceniają odbicie rurociągu East-West jako szybsze od oczekiwań; przepływy na poziomie 5,8 mln baryłek dziennie uznano za wystarczające do zasilania rafinerii i eksportu na Morzu Czerwonym. Rystad Energy obniżyła szacunki kosztów napraw infrastruktury w regionie Zatoki z ok. 58 do 40 mld dolarów, wskazując, iż konwencjonalne rafinerie i rurociągi (stal, pompy, spawanie) odzyskują sprawność najszybciej. Jednocześnie ostrzegano przed ryzykiem kolejnych uderzeń Huti na obiekty takie jak Jazan czy Rabigh.
Bardziej ostrożne głosy (Wood Mackenzie) dotyczyły pól naftowych i infrastruktury upstream: przywrócenie pełnej produkcji w regionie może zająć 6–9 miesięcy, a zbyt szybkie forsowanie restartu grozi długoterminowymi uszkodzeniami. Analiza Columbia University zwracała uwagę, iż rurociągi i obejścia są „jak siedzące kaczki” – łatwym celem, co podważa ich wartość jako trwałego rozwiązania problemu Ormuzu. CEO Aramco Amin Nasser mówił o „przerażająco cienkich” światowych zapasach ropy (spadek z ok. 10 do poniżej 6 mld baryłek, z których tylko część jest praktycznie dostępna) oraz o tym, iż odbudowa zapasów przy jednoczesnym zaspokojeniu popytu może zająć choćby dwa lata po pełnym otwarciu Ormuzu. Podkreślał też, iż bez East-West ceny mogłyby być znacznie wyższe.
Saudyjska infrastruktura wykazała w 2026 roku znaczną elastyczność: częściowe i pełne restarty następowały często szybciej od wstępnych prognoz, a lokalizacja technologii ułatwiała naprawy. Jednocześnie powtarzające się ataki – od kwietnia przez wrzesień do połowy października – oraz podatność zarówno tras przez Ormuz, jak i obejść przez Morze Czerwone pokazują, iż pełne i trwałe przywrócenie potencjału zależy nie tylko od możliwości technicznych, ale też od sytuacji militarnej i bezpieczeństwa. Analitycy rynku wskazują, iż choć produkcja i eksport saudyjski się odbudowują, ryzyko kolejnych zakłóceń pozostaje wysokie, co utrzymuje presję na globalne zapasy i ceny.


![Katowickie Diamenty Edukacyjne wręczone. Przyznano 157 nagród [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-10/DSC01054.jpg)








