Delegacja Iranu z szefem MSZ Abbasem Aragczim na czele opuściła stolicę Pakistanu Islamabad - podała w sobotę agencja Reutera, powołując się na źródła w pakistańskim rządzie. Informację tę potwierdziła stacja BBC za irańską agencją IRNA. Argaczi przedstawił wcześniej zastrzeżenia dotyczące stanowiska USA. Jednocześnie Trump powiedział stacji Fox News, iż odwołał podróż Witkoffa i Kushnera.
Rozmów pokojowych z USA nie było. Irańska delegacja odleciała z Islamabadu

Według irańskich mediów Aragczi w Islamabadzie spotkał się m.in. z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem. Nie doszło natomiast do drugiej rundy rozmów z delegacją USA.
"Odbyliśmy niezwykle serdeczną wymianę poglądów na temat obecnej sytuacji w regionie. Omawialiśmy również kwestie będące przedmiotem wspólnego zainteresowania, w tym dalsze zacieśnienie dwustronnych stosunków" - napisał na platformie X Sharif.
W rozmowie ze stacją Fox News prezydent USA Donald Trump potwierdził, iż odwołał podróż Witkoffa i Kushnera do Pakistanu na rozmowy z Iranem.
W piątek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, iż w sobotę rano specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff i zięć szefa państwa Jared Kushner wyruszą do Pakistanu na rozmowy z delegacją władz Iranu. Wcześniej Trump twierdził, iż Iran chce rozmawiać i zbadać możliwość zawarcia porozumienia oraz iż planuje przedstawić ofertę mającą na celu spełnienie żądań Stanów Zjednoczonych.
Associated Press w sobotę napisała, iż nie wiadomo, czy Witkoff i Kushner odlecieli z Waszyngtonu do Islamabadu. Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie.
Wbrew komunikatom władz USA rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei poinformował w piątek, iż w Islamabadzie nie dojdzie do bezpośrednich rozmów delegacji obu krajów. „Aragczi - przekazał rzecznik - w Pakistanie spotka się tylko z wysokiej rangi przedstawicielami władz tego kraju. Następnie uda się do Omanu i Rosji, aby koordynować działania z naszymi partnerami, w tym odbyć konsultacje dotyczące wydarzeń w regionie”.
W sobotę Reuters podał, iż Aragczi przekazał szefowi Sztabu Generalnego pakistańskich sił zbrojnych marszałkowi polnemu Asimowi Munirowi odpowiedź na propozycje USA w sprawie porozumienia pokojowego, zawierającą żądania Teheranu i zastrzeżenia wobec stanowiska Waszyngtonu.
Także w sobotę, jak przekazała AFP za irańskimi mediami, rzecznik ministerstwa obrony Iranu powiedział, iż USA szukają sposobu, by wycofać się z wojny z twarzą. Z kolei pakistańska agencja informacyjna ANI określiła obecną sytuację jako „pogłębiający się pat dyplomatyczny”.
Jak pisze agencja AP, w Islamabadzie przed spodziewanymi rozmowami panował prawie całkowity lockdown. Mieszkańcy miasta mieli trudności z dojazdem choćby na krótkie odległości z powodu poustawianych gęsto punktów kontrolnych, zamkniętych dróg i objazdów. zwykle ruchliwe arterie prowadzące do lotniska i silnie chronionej rządowej Strefy Czerwonej były w dużej mierze opustoszałe. Siły bezpieczeństwa stacjonowały na kluczowych skrzyżowaniach, a nad miastem krążyły helikoptery.
Według Associated Press w sobotę Iran po raz pierwszy od wybuchu wojny wznowił loty komercyjne z międzynarodowego lotniska w Teheranie. Jak podała irańska telewizja państwowa, loty odbyły się do Stambułu, stolicy Omanu Maskatu i Medyny w Arabii Saudyjskiej.
Pierwsza runda negocjacji pokojowych USA z Iranem odbyła się 11 kwietnia w Islamabadzie, ale zakończyła się fiaskiem.
Od 8 kwietnia w wojnie USA i Izraela z Iranem obowiązuje rozejm, który przerwał toczące się od 28 lutego walki. Zawieszenie broni wygasło po dwóch tygodniach, ale zostało przedłużone przez Trumpa na bliżej nieokreślony czas.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 dni temu









