Nasilające się rosyjskie ataki zmusiły Barlinek i Cersanit do wstrzymania produkcji w ukraińskich zakładach. Decyzja dotyczy m.in. fabryki Barlinka w Winnicy, gdzie oprócz podłóg drewnianych wytwarzany jest również pellet.
Sytuacja jest coraz trudniejsza
Sytuacja ukraińskiego przemysłu staje się coraz trudniejsza. Rosyjskie ataki obejmują już nie tylko infrastrukturę energetyczną, ale również zakłady produkcyjne. Dla przedsiębiorstw oznacza to rosnące zagrożenie dla pracowników, przerwy w dostawach energii i coraz większe problemy z utrzymaniem ciągłości produkcji.
Konsekwencje wojny odczuwają także polskie firmy działające w Ukrainie. Należące do miliardera Michała Sołowowa Barlinek i Cersanit zdecydowały o wstrzymaniu działalności produkcyjnej ze względów bezpieczeństwa. Pierwsza ze spółek specjalizuje się w produkcji warstwowych podłóg drewnianych, wykorzystując produkty uboczne procesu technologicznego do wytwarzania pelletu. Cersanit jest natomiast producentem ceramiki sanitarnej i wyposażenia łazienek.
Gdzie kupić dobry pellet? Sprawdź na naszej mapie!
Fabryka Barlinka w Winnicy już w ubiegłym roku stała się celem rosyjskiego ataku. w tej chwili sytuacja jeszcze bardziej się zaostrzyła. Regularne alarmy przeciwlotnicze wymuszają wielokrotne ewakuacje pracowników w ciągu dnia, a przerwy w dostawach energii uniemożliwiają stabilną pracę zakładów.
– Bezpieczeństwo ludzi jest dla nas najważniejsze i nie możemy narażać ich na ryzyko. W obecnych warunkach nie jesteśmy w stanie zagwarantować bezpieczeństwa naszym pracownikom – informuje firma w oświadczeniu.
We wrześniu i październiku zakład Cersanitu w Zwiahelu został dwukrotnie zaatakowany. W wyniku uderzeń poważnie uszkodzone zostały linie produkcyjne. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Fabryka Barlinka w Winnicy działa od 2007 r. i zatrudnia ponad 800 osób. Wstrzymanie jej działalności pokazuje, jak poważne konsekwencje dla przemysłu mają nasilające się rosyjskie ataki.
Taktyka ukraińskich producentów pelletu
Wojna zmienia nie tylko warunki produkcji, ale również sposób funkcjonowania ukraińskiego rynku pelletu. Rosnące zagrożenie sprawia, iż producenci coraz ostrożniej zarządzają zapasami, obawiając się utraty zgromadzonego surowca i gotowego produktu.
Na ten problem zwraca uwagę także Ilia Pomazan, właściciel firmy Terra Pellet.
Czytaj też: Lasy Państwowe: to nie my odpowiadamy za ceny pelletu
– Ataki rakietowe i dronowe na ukraińską infrastrukturę krytyczną są jeszcze częstsze. Ma to bezpośredni wpływ na sytuację producentów pelletu oraz ich podejście do zarządzania zapasami. Co ciekawe, pomimo rosnącego zagrożenia dla zakładów produkcyjnych, ceny pelletu na rynku ukraińskim uległy w tej chwili obniżeniu. Wynika to w dużej mierze z obaw producentów o bezpieczeństwo swoich zakładów i towaru. Wiele firm nie chce w tej chwili utrzymywać dużych zapasów pelletu we własnych magazynach, obawiając się potencjalnych ataków i związanych z nimi strat – wyjaśnia.
W efekcie wojna wywiera presję nie tylko na możliwości produkcyjne ukraińskich przedsiębiorstw, ale również na ceny i strategie sprzedażowe. W obliczu zagrożenia kolejnymi atakami priorytetem staje się nie gromadzenie zapasów, ale ich możliwie szybkie upłynnienie.
Rynek pelletu. Czytaj za darmo w internecie!
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
Źródło: Business Insider

2 godzin temu












