W debacie publicznej regularnie powraca teza, iż funkcja "strażnika konstytucji" daje prezydentowi szczególne uprawnienia do ingerowania w decyzje innych organów państwa. Mecenas Przemysław Rosati przypomina jednak, iż art. 126 ustawy zasadniczej nie kreuje dla głowy państwa żadnej nadrzędnej roli orzeczniczej ani prawa do narzucania własnego rozumienia przepisów.