Resort finansów obiecuje analizy. Pasażerowie transportu publicznego wciąż czekają

4 godzin temu
Zdjęcie: A sleek modern train travels across an urban overpass in Wrocław, Poland.


Koalicja Obywatelska obiecała zerowy VAT na bilety jeszcze w kampanii 2023 roku. Dwa i pół roku później ministerstwo finansów odpowiada: prowadzimy analizy. Posłanka Paulina Matysiak skierowała w tej sprawie interpelację — i dostała odpowiedź, która kilka zmienia.

Pakiet CPN — mechanizm ceny maksymalnej, niższe obciążenia podatkowe dla stacji benzynowych — wszedł w życie sprawnie i szybko. Kierowcy poczuli ulgę przy dystrybutorze. Pasażerowie pociągów, autobusów i tramwajów nie dostali nic. I — jak wynika z odpowiedzi Ministerstwa Finansów na interpelację posłanki Matysiak — prędko nie dostaną.

Obietnica z programu wyborczego

„100 konkretów” Koalicji Obywatelskiej zawierało zobowiązanie: zerowy VAT na transport publiczny, żeby bilety kosztowały mniej. Był to jedyny punkt programu wyborczego KO poświęcony komunikacji zbiorowej. Inne obietnice dotyczące VAT — choćby ta dotycząca branży beauty — stały się przepisami już od 1 kwietnia 2024 roku. Zerowy VAT na bilety? Wciąż w sferze zapowiedzi.

Matysiak skierowała interpelację do Ministerstwa Infrastruktury oraz Ministerstwa Finansów, pytając wprost: kiedy rząd zamierza wywiązać się z tej obietnicy i czy pasażerowie transportu publicznego mogą liczyć na wsparcie analogiczne do tego, które dostali kierowcy w pakiecie CPN.

„Jak tylko znajdzie się przestrzeń w budżecie”

Odpowiedź Ministerstwa Finansów — podpisana przez Podsekretarza Stanu Jarosława Nenemana — jest utrzymana w charakterystycznym tonie urzędowej ostrożności. Resort potwierdza, iż temat obniżki z 8% do 0% jest „monitorowany” i iż realizowane są „stosowne analizy”. Na tym jednak konkret się kończy.

Dalej ministerstwo tłumaczy, dlaczego decyzja nie może być pochopna: podatek VAT to podstawowe źródło wpływów budżetowych, Polska objęta jest procedurą nadmiernego deficytu, wydatki na obronność rosną. Zmiana stawki „powinna zostać szczegółowo zbadana” pod kątem skutków finansowych. Ewentualne działania — czytamy — mogłyby zostać podjęte, „jak tylko znajdzie się przestrzeń w budżecie do ich sfinansowania”.

Kiedy ta przestrzeń się pojawi? Ministerstwo nie podaje żadnego terminu.

Dwie grupy, jeden kryzys

Matysiak wskazała w interpelacji na paradoks, który trudno zbagatelizować. Rząd, decydując o pakiecie CPN, znalazł przestrzeń na wsparcie osób korzystających z samochodów. Tymczasem miliony pasażerów — dla których bilet autobusowy czy kolejowy to nie wybór stylu życia, ale jedyna droga do pracy, szkoły lub lekarza — wciąż czekają na jakikolwiek gest.

Przy obecnej stawce 8% obniżka do zera miałaby realny efekt dla budżetów domowych. Byłaby też zachętą, żeby częściej zamieniać auto na komunikację zbiorową — co, nawiasem mówiąc, wpisuje się w deklarowane przez rząd cele klimatyczne i transportowe.

Na interpelację odpowiedział na razie tylko resort finansów. Ministerstwo Infrastruktury wciąż nie przedstawiło stanowiska.

Idź do oryginalnego materiału