Potężna demonstracja w Londynie. Protestują przeciwko skrajnej prawicy

3 godzin temu

Do 500 tys. osób, według organizatorów, wzięło udział w demonstracji na ulicach Londynu przeciwko brytyjskiej skrajnej prawicy. Policja szacuje liczbę uczestników na około 50 tys. Wydarzenie pod hasłem "Nie dla Nienawiści" zgromadziło czołowych brytyjskich polityków i miało na celu sprzeciw wobec rosnącej popularności skrajnie prawicowych ugrupowań.

PAP/EPA/ANDY RAIN
Demonstracja przeciwko skrajnej prawicy w Londynie przyciągnęła tłumy

W demonstracji przeciwko brytyjskiej skrajnej prawicy, która w sobotę przeszła przez centrum Londynu, wzięło udział do 500 tys. osób - poinformowali organizatorzy, cytowani przez dziennik "The Guardian". Zdaniem policji należy mówić o ok. 50 tys. demonstrantów.

ZOBACZ: Protesty w Tiranie. Demonstranci rzucali koktajlami Mołotowa w budynki rządowe

- Nasze szacunki wskazują, iż jest około pół miliona osób na tej demonstracji, która jest największym w historii tego typu zgromadzeniem przeciwko skrajnej prawicy. To daje dam pewność, iż trzeba dalej działać - powiedział współorganizator wydarzenia, przewodniczący koalicji Sojusz Razem (ang. Together Alliance) Kevin Courtney do zgromadzonych demonstrantów w rządowej części Londynu, Whitehall.

Demonstracja w Londynie. Protestują przeciwko skrajnej prawicy

"Guardian" zwraca uwagę na kreatywne kostiumy, które mieli na sobie uczestnicy demonstracji pod hasłem "Nie dla Nienawiści". Grupa Extinction Rebellion zdecydowała się na performance, którego celem było zwrócenie uwagi na katastrofę klimatyczną. Kobiety ubrane w czerwone stroje, w odcieniu krwi, o twarzach bladych w kolorze kredy, maszerowały w przeciwnym kierunku demonstracji.

W proteście brali udział także brytyjscy politycy m.in. lider Zielonych Zack Polanski i były szef Partii Pracy, będącej w tej chwili u władzy, Jeremy Corbyn.

ZOBACZ: Ćwierć miliona Czechów protestuje w Pradze. "Nie chcemy być Węgrami"

Jak zwróciła uwagę AFP, pół roku temu przez Londyn przeszła demonstracja, której organizatorem był lider skrajnej prawicy Tommy Robinson. W obliczu rosnącej popularność prawicowo-populistycznego ugrupowania Reform UK Nigela Farage'a, jej skala wywarła duże wrażenie na politykach i mediach, ponieważ Robinsonowi udało się zgromadzić w brytyjskiej stolicy ponad 150 tys. osób.

Brytyjczycy pójdą do urn 7 maja, na kiedy zaplanowano wybory lokalne. Będzie to kolejny sprawdzian, który pokaże w jakim stopniu Farage zdominował brytyjską pejzaż polityczny.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "W Białym Domu jest brak pomysłu". Schetyna o wojnie w Iranie
Idź do oryginalnego materiału