Podróżując po Demokratycznej Republice Konga, trafił do aresztu. Oskarżono go o szpiegostwo, sabotaż, a także… próbę zamachu na prezydenta.
Część wyroku odsiedział w kongijskim więzieniu Makala. To, czego tam doświadczył, na zawsze pozostanie w jego pamięci.
Dzięki zabiegom dyplomatycznym po 100 dniach wrócił do Polski. „To cud, iż żyję” - opowiada podróżnik Mariusz Majewski.
Cała rozmowa do wysłuchania na YouTubie i Spotify 👉🏻 „7 metrów pod ziemią”.












