Polacy coraz gorzej oceniają sytuację w kraju

bejsment.com 5 godzin temu

Ponad połowa Polaków uważa, iż sytuacja w kraju zmierza w złym kierunku – wynika z najnowszego badania CBOS. We wrześniu taką opinię wyraziło 54 proc. ankietowanych. Jeszcze miesiąc wcześniej było ich 47 proc.

Oznacza to wzrost negatywnych ocen aż o 7 punktów procentowych w ciągu miesiąca. Jednocześnie zmniejszyła się grupa osób zadowolonych z kierunku zmian w Polsce.

W sierpniu 31 proc. respondentów uważało, iż sytuacja w kraju rozwija się w dobrym kierunku. We wrześniu odsetek ten spadł do 26 proc., czyli o 5 punktów procentowych.

Negatywne oceny są więc w tej chwili ponad dwukrotnie częstsze niż pozytywne. Wrześniowe wyniki potwierdzają również obserwowane w ostatnich miesiącach pogorszenie nastrojów społecznych.

Badanie dotyczące ogólnego kierunku zmian w kraju nie wskazuje jednak samo w sobie przyczyn rosnącego niezadowolenia. Na oceny respondentów mogą wpływać zarówno kwestie gospodarcze i sytuacja gospodarstw domowych, jak również wydarzenia polityczne czy obawy związane z bezpieczeństwem.

Wyniki pokazują przede wszystkim wyraźną zmianę nastrojów w porównaniu z okresem wakacyjnym. W ciągu zaledwie miesiąca różnica między odsetkiem Polaków negatywnie i pozytywnie oceniających kierunek zmian zwiększyła się z 16 do 28 punktów procentowych.

We wrześniu na jednego respondenta przekonanego, iż sprawy w Polsce zmierzają w dobrym kierunku, przypadało więc ponad dwóch oceniających sytuację przeciwnie

Na tak wyraźne pogorszenie ocen wpływa splot czynników między innymi ekonomicznych i społecznych, z którymi mierzą się gospodarstwa domowe.

Wśród przyczyn ekonomicznych są: drożyzna, w tym drastyczne ceny energii i ogrzewania oraz ogólne koszty utrzymania w okresie jesienno-zimowym.

Do tego dochodzą większe obciążenia finansowe, czyli rosnące podatki i presja fiskalna, która bezpośrednio odbija się na stabilności domowych budżetów i kondycji małych oraz średnich przedsiębiorstw.

Na to nakłada się również między innymi brak poczucia stabilności gospodarczej oraz obawy o spowolnienie na rynku pracy.

Idź do oryginalnego materiału