Podwojone nagrody w bialskim magistracie

slowopodlasia.pl 5 godzin temu
W Chełmie, Zamościu i Białej Podlaskiej nagrody dla urzędników wyglądają zupełnie inaczej. Jedno miasto ogranicza wydatki, drugie je wyraźnie zwiększa, a trzecie niemal podwoiło budżet na ten cel. Różnice widać nie tylko w kwotach, ale też w podejściu do tego, kto i za co powinien otrzymać premię.Chełm: mniej nagród, ale rekordowe kwotyTo właśnie Chełm przyciąga największą uwagę. W 2025 roku miasto ograniczyło wydatki na nagrody – z ponad 280 tys. zł w 2024 roku, do około 254 tys. zł. Spadła też liczba nagrodzonych osób – z 246 do 234. Mimo to pojawiły się tam jedne z najwyższych indywidualnych gratyfikacji.Najwyższa nagroda wyniosła aż 15 tys. zł. To zdecydowanie więcej niż w pozostałych analizowanych miastach, gdzie maksymalne kwoty były kilkukrotnie niższe. Średnia wysokość nagrody pozostała jednak na zbliżonym poziomie i wyniosła 1086 zł brutto.Jak wynika z informacji urzędu, część wyższych nagród była związana z konkretnymi efektami pracy. Wśród nich znalazło się m.in. przygotowanie dokumentacji technicznej inwestycji przez jednego z zastępców prezydenta, co pozwoliło miastu uniknąć dodatkowych kosztów.Łączna kwota nagród dla zastępców prezydenta wyniosła 18,5 tys. zł, dla sekretarza – 5,2 tys. zł, a dla skarbnika – 1,5 tys. zł. Prezydent miasta nie otrzymał nagrody.Biała Podlaska: nagrody podwojoneZupełnie inny kierunek obrała Biała Podlaska. W 2025 roku miasto przeznaczyło na nagrody ponad 408 tys. zł, podczas gdy rok wcześniej było to nieco ponad 201 tys. zł. Oznacza to podwojenie wydatków.Nagrody otrzymali wszyscy pracownicy urzędu – ponad 200 osób w każdym z analizowanych lat. System ma więc charakter powszechny.Wzrosła także ich wysokość. Średnia nagroda w 2025 roku przekroczyła 2 tys. zł brutto, podczas gdy rok wcześniej wynosiła niecały 1000 zł. Najwyższe nagrody sięgały 2,9 tys. zł.Prezydent miasta – podobnie jak w Chełmie – nie otrzymał nagrody. Gratyfikacje przyznano natomiast jego zastępcy oraz skarbnikowi i sekretarzowi miasta – w 2025 roku wyniosły one po 2 tys. zł brutto.Zamość: więcej pieniędzy i więcej nagrodzonychW Zamościu zmiany mają bardziej stopniowy charakter, ale również są wyraźne. Wydatki na nagrody wzrosły z 148 tys. zł w 2024 roku do ponad 257 tys. zł w 2025 roku.Zwiększyła się także liczba nagrodzonych pracowników – ze 189 do 216 osób. Oznacza to, iż miasto rozszerza system nagród, obejmując nim coraz większą grupę urzędników.Średnia wysokość nagrody wzrosła z około 780 zł do 1190 zł brutto, a maksymalne gratyfikacje sięgały 5 tys. zł.W 2025 roku zastępcy prezydenta otrzymali 4,5 tys. zł, skarbnik 3,5 tys. zł, a sekretarz miasta 4 tys. zł. Sam prezydent Zamościa nie otrzymał nagrody.Równość czy efektywność?Dane z trzech miast pokazują jasno: nie ma jednego modelu nagradzania w samorządach. Jedni stawiają na powszechność, inni na stopniowy rozwój systemu, a jeszcze inni na selektywne, wysokie premie za konkretne efekty. To nie tylko różnice w liczbach, ale przede wszystkim w podejściu do zarządzania – od równościowego po silnie premiujące indywidualne wyniki.Czytaj także:Mistrzostwa Polski Federacji WPA w Łodzi – sukcesy zawodników ULPKS Gaj ZalesiePOWIAT RADZYŃSKI: Mieszkańcy chcą drogi przez las. Burmistrz ostrzega przed kosztamiGmina Łomazy wspiera seniorów
Idź do oryginalnego materiału