Wymiana Andrzeja Poczobuta w formule „pięć za pięć” nie była prostą operacją humanitarną ani klasyczną, dwustronną wymianą między Polską a Białorusią. Była znacznie bardziej złożoną transakcją polityczno-wywiadowczą, w której przecięły się interesy Warszawy, Mińska, Moskwy, Waszyngtonu, Kiszyniowa oraz innych partnerów zaangażowanych w techniczne i polityczne przygotowanie operacji.