Szef Pentagonu Pete Hegseth ogłosił, iż amerykańskie wojsko odchodzi od obowiązującej od wielu lat polityki, która wymagała od żołnierzy przyjęcia szczepionki przeciwko grypie. W ocenie sekretarza wojny procedura ta była "nieracjonalna" i "jedynie osłabiała zdolności bojowe" armii USA.
Pentagon szykuje rewolucję w wojsku. "Absurdalny nakaz"

Pete Hegseth w nagraniu zamieszczonym w serwisie X nazwał nową politykę posunięciem mającym na celu "przywrócenie wolności i siły" siłom zbrojnym USA. Następnie szef Pentagonu skrytykował dotychczasową procedurę nazywając ją "nieracjonalną".
- Wykorzystujemy tę okazję, by zrezygnować z wszelkich absurdalnych i zbyt daleko idących nakazów, które tylko osłabiają nasze zdolności bojowe. W tym przypadku dotyczy to powszechnym szczepieniom przeciw grypie - mówił amerykański sekretarz wojny.
ZOBACZ: "Spodziewam się, iż będę bombardować". Trump zapowiada ws. Iranu
Jednocześnie w rozmowie z dziennikiem "USA Today" Pentagon odmówił podania szczegółów nowej polityki oraz daty jej wejścia w życie.
USA: Pentagon szykuje rewolucję w wojsku. Zmiana po ponad 80 latach
Hegseth porównał obowiązkowe szczepienia do wymagań dotyczących szczepionki przeciwko COVID-19. Twierdzi, iż nowa polityka umożliwia decyzję, którą każdy żołnierz może podjąć samodzielnie.
ZOBACZ: Tak Trump zarządza wojną. "Godzinami krzyczał", "nie wpuszczali go do pokoju"
- jeżeli amerykański żołnierz, któremu powierzono obronę tego kraju, uważa, iż szczepionka przeciw grypie leży w jego najlepszym interesie, to może ją przyjąć, powinien to zrobić - mówił szef Pentagonu. - Nie będziemy go do tego zmuszać, ponieważ jego ciało, jego wiara i jego przekonania nie podlegają negocjacjom - dodał sekretarz wojny.
Zniesienie obowiązku szczepień przeciwko grypie nastąpiło niecały rok po tym, jak Pentagon złagodził zasady dotyczące obowiązkowych szczepień przeciwko grypie sezonowej, stwierdzając, iż dotyczą one wyłącznie żołnierzy i tylko wtedy, "gdy ma to najbardziej bezpośredni wpływ na gotowość bojową".
ZOBACZ: Tragedia podczas ćwiczeń w Japonii. Nie żyje trzech żołnierzy
Wojsko amerykańskie od dawna wymaga szczepień i przez całą swoją historię organizowało masowe akcje wakcynacji dla żołnierzy. Naukowcy ustalili, iż jeden z pierwszych nakazów szczepień przeciwko grypie dla personelu wojskowego sięga lat 40. XX wieku, a konkretnie roku 1945.
"To nie polityczny spektakl". Burza po decyzji Pentagonu
Richard Riccardi, profesor Uniwersytetu George’a Washingtona, nazwał decyzję Pentagonu "poważnym błędem w ocenie sytuacji".
"Ta polityka ignoruje ostrzeżenia, iż większa liczba zachorowań na grypę będzie oznaczać więcej opuszczonych dni służby, więcej hospitalizacji i więcej możliwych do uniknięcia strat w gotowości bojowej" - przekazał Riccardi w oświadczeniu.
ZOBACZ: "Coraz bardziej przeczy sam sobie". Amerykańskie media o Trumpie
"W wojsku szczepienia nie są politycznym spektaklem. To ochrona sił zbrojnych" - dodał Riccardi, weteran armii amerykańskiej. "Żołnierze mieszkają i pracują w ciasnych pomieszczeniach, gdzie grypa może się gwałtownie rozprzestrzeniać i wykluczać ze służby choćby zdrowych członków personelu" - podkreślił.
Decyzja Pentagonu to najnowszy przejaw wpływu na politykę szczepień w USA przez administrację Donalda Trumpa. W styczniu amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) wydało komunikat, w którym wycofało powszechne zalecenia dotyczące szczepień dzieci przed rotawirusami, grypą, meningokokami, COVID-19 oraz wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B. W marcu sąd zablokował niektóre z tych zmian, a konkretnie te dotyczące szczepień przeciwko COVID-19 i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 godzina temu









