Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło plan utworzenia strefy buforowej, która zatrzyma kontrowersyjne polowania na ptaki tuż obok granic Parku Narodowego Ujście Warty. Problem bulwersuje opinię publiczną już od dłuższego czasu, ale jak dotąd myśliwi pozostawali bezkarni.
Bezlitosne safari na mokradłach
Na zdjęciach udostępnionych przez resort widać wyraźnie, iż sąsiedztwo parku narodowego nie onieśmiela myśliwych. Jeszcze w grudniu 2025 r. w otulinie PN Ujście Warty przechadzali się amatorzy polowań z bronią przewieszoną przez ramię. Wcześniejsze fotografie dowodzą stosowania nielegalnych wabików dźwiękowych przyciągających ptaki oraz obecności myśliwych przyczajonych w bezpośrednim sąsiedztwie siedziby dyrekcji parku.
Już od lat pisze się o zamożnych myśliwych zjeżdżających nad Wartę z całej Europy, aby zabawić się w strzelanie do ptactwa. Pomagają im firmy turystyczne, które płoszą i wabią ptaki, aby udało się je trafić.
Proceder nie odbywa się na terenie Parku Narodowego, ale korzysta z jego sąsiedztwa, aby zagwarantować klientom jak najlepsze warunki do polowania. Myśliwi dosłownie czają się na granicach ostoi, czekając aż nieświadome zagrożenia ptaki opuszczą jej granice. Zranionym osobnikom udaje się czasem powrócić na bezpieczne tereny, ale i tak umierają tam w katuszach. Niestety, w następstwie pomyłek lub niewiedzy myśliwych często giną gatunki chronione, takie jak łabędzie nieme czy szlachetne kaczki podgorzałki.
Koniec z odstrzałem cennych gatunków
Z informacji Gazety Lubuskiej wynika, iż władze PN Ujście Warty próbowały już przed dwoma laty uzgodnić zakaz polowań z lokalnymi kołami łowieckimi – bez skutku. Wówczas sprawą zajęło się MKiŚ, planując pierwotnie powiększenie otuliny parku. Przeciwni temu rozwiązaniu byli jednak członkowie słubickiej rady powiatowej i Lubuskiej Izby Rolniczej, którzy argumentowali, iż powiększenie stref ochronnych spowoduje niszczenie upraw przez zwierzynę łowną i dzikie ptactwo. Zastrzeżenia zgłosiła również gmina Witnica, przytaczając takie argumenty, jak utrata dochodów z tytułu dzierżawy obwodów łowieckich i uszczuplenie samorządowego budżetu.
Najnowsze rozwiązanie resortu nie poszerza więc otuliny, ale ustanawia na mniej więcej połowie jej obszaru strefę buforową, gdzie strzelanie do ptaków będzie zabronione.
Ograniczymy polowania w bezpośrednim sąsiedztwie granic Parku, tworząc bezpieczną przestrzeń dla ptaków, jednocześnie eliminując jedno z kluczowych zagrożeń wskazanych dla obszaru Natura 2000 Ujście Warty – zapowiedział wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała.
Pas ochronny ma mieć szerokość ok. 1,5 km i będzie uwzględniał lokalizację poszczególnych siedlisk. Resort zapewnia, iż wybrano tereny, na których ryzyko szkód rolniczych jest minimalne.
Park Narodowy Ujście Warty to ornitologiczny raj
Sam pomysł utworzenia parku narodowego u ujścia Warty wiązał się z chęcią ochrony ogromnej różnorodności ptaków, które odbywają tu lęgi lub zatrzymują się podczas dalekich wędrówek. Łącznie doliczono się ich 280 gatunków, a największą część stanowią ptaki wodno-błotne, w tym liczne kaczki, gęsi i perkozy.
Wiosną na rozlewiskach realizowane są tokowiska batalionów, a baczni ornitolodzy dostrzegą również kilka gatunków czapli, krwawodzioby, a choćby zagrożone w skali kraju kuliki wielkie. Latem podmokłe zarośla są schronieniem dla pierzących się tu żurawi, łabędzi i łysek, a bociany czarne gromadzą się w okolicy dziesiątkami na swoich sejmikach. Jesienią w PN Ujście Warty pojawia się choćby 100-200 tys. gęsi, a niezwykłe nagromadzenie ptactwa przyciąga szlachetne bieliki. choćby zimą nie jest tutaj pusto – park jest wówczas oazą dla łabędzi krzykliwych, przybywających z dalekiej północy.

1 tydzień temu






![Rytro: Popradzkie Centrum Edukacji Przyrodniczej już oficjalnie otwarte [ZDJĘCIA]](https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolaz.jpg)










