Paliwowy gigant chce produkować z nowej rośliny. „Gigantyczny potencjał”

2 godzin temu

Może rosnąć tam, gdzie rzepak sobie nie radzi, nie wymaga intensywnej ochrony chemicznej i jest odporna na suszę. Paliwowy gigant rozpoczyna badania nad lnianką siewną, która ma szansę stać się strategicznym surowcem do produkcji biopaliw i ograniczyć zależność Polski od importu.

Koncern ORLEN i Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu (UPP) rozpoczynają wspólny projekt, który może wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Polski i ograniczyć zależność od sprowadzania surowców do produkcji biopaliw. Naukowcy będą badać możliwości uprawy lnianki siewnej. jeżeli projekt zakończy się sukcesem, lnianka może stać się ważnym krajowym źródłem surowca dla nowoczesnych biopaliw transportowych i lotniczych.

Wspólny projekt uczelni i koncernu

Biopaliwa mają coraz większy udział w polskim transporcie. Co więcej, są już powszechnie stosowane w transporcie drogowym, choć kierowcy często choćby tego nie zauważają. Powodem jest fakt, iż na polskich drogach raczej nie zobaczymy pojazdów zasilanych wyłącznie biopaliwami, tak jak ma to miejsce np. w Brazylii. Podobnie zresztą jest w innych krajach UE. Nie znaczy to jednak, iż biopaliwa nie mają racji bytu w starciu z samochodami elektrycznymi.

Odchodzenie od paliw kopalnych ma miejsce i jest nieuniknione. Stąd właśnie projekt „Opracowanie optymalnych warunków uprawy lnianki siewnej (lnicznik siewny, Camelina sativa) z przeznaczeniem na cele biopaliwowe”. Inicjatywa jest elementem strategii koncernu związanej ze zwiększaniem potencjału surowców innych niż ropa i gaz. Jednak nie chodzi wyłącznie o potencjał produkcyjny.

– Realizacja Narodowego Celu Wskaźnikowego w zakresie biokomponentów i biopaliw ciekłych odbywa się w tej chwili poprzez wykorzystanie estrów i bioetanolu pochodzących głównie z krajowych dostaw. Stabilny rozwój dostawy biokomponentów z rynku krajowego jest istotny zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, ale także w celu realizacji rosnących wymagań regulacyjnych wynikających z RED III – przekazuje SmogLabowi Dział Prasowy ORLEN S.A.

– Czynniki te powodują, iż w długoterminowej perspektywie ORLEN stawia na wsparcie polskiego rynku roślin zaawansowanych – dodaje koncern.

Wyjaśnijmy – RED III to unijna dyrektywa, której celem jest zwiększenie udziału odnawialnych źródeł w zużyciu energii do 42,5 proc. do 2030 roku. Z kolei Narodowy Cel Wskaźnikowy, to minimalny, określony procentowo udział paliw odnawialnych w ogólnej ilości paliw zużywanych w transporcie.

Zadaniem uczelni jest opracowanie optymalnych warunków agrotechnicznych uprawy lnianki siewnej w różnych warunkach glebowych i klimatycznych. Badania realizowane przez zespół naukowców Wydziału Rolnictwa, Ogrodnictwa i Biotechnologii UPP obejmują: ocenę plonowania roślin, efektywności wykorzystania gleb marginalnych oraz odporności na stres suszy.

Dlaczego lnianka, a nie inne rośliny?

Myśląc o biopaliwach, pierwszym skojarzeniem często jest rzepak. Nic dziwnego, skoro uprawa tej rośliny zajmuje blisko 10 proc. terenów rolniczych w Polsce.

Rzepak jest wykorzystywany do produkcji nie tylko oleju spożywczego, ale także biokomponentów paliwowych. Teraz, zdaniem specjalistów, może mieć godnego konkurenta – lniankę siewną. Dlaczego?

– Roślina ta pozwala na produkcję nowoczesnych biopaliw, w tym lotniczych SAF, z nasion pozyskanych z rośliny, która może być uprawiana na bardzo słabych glebach, a wręcz na gruntach marginalnych, bez konkurowania z produkcją żywności – wyjaśnia dr hab. Zuzanna Sawińska, prof. UPP z Katedry Agronomii. – Jej unikalne adekwatności agrotechniczne oraz wysoka odporność na suszę czynią ją idealną odpowiedzią na wyzwania klimatyczne i surowcowe – dodaje zapytana przez SmogLab.

ORLEN rozwija sektor biopaliw zaawansowanych, stawiając na współpracę z krajowymi ośrodkami naukowymi i krajowym rolnictwem. Nowa inicjatywa koncernu ma wzmocnić powiązania między branżą paliwową a sektorem rolniczym. Jest to też odpowiedź na wyzwania klimatyczne. Globalne ocieplenie sprawia, iż rośnie znaczenie nowych roślin energetycznych, które mogą uzupełnić lub częściowo zastąpić rzepak.

Fot. Hubert Bułgajewski

To odpowiedź na ocieplający się klimat

– Postępujące ocieplenie klimatu, bezśnieżne zimy oraz susze dotykające Polskę drastycznie obniżają stabilność plonowania rzepaku – mówi prof. Sawińska.

Badaczka wymienia przy tym zalety, dzięki którym lnianka wygrywa z konkurentem. Poza odpornością na suszę formy ozime lnianki znoszą silne mrozy znacznie lepiej niż rzepak. W przeciwieństwie do rzepaku, który wymaga intensywnej i kosztownej ochrony chemicznej, lnianka rzadko ulega atakom owadów i jest odporna na choroby.

– Dodatkowe sztuczne nawadnianie nie jest wymagane – zaznacza prof. Sawińska – Lnianka doskonale radzi sobie w warunkach naturalnych opadów na glebach słabych klas (V i VI) i przy okresowych suszach. To właśnie stanowi o jej przewadze – dodaje.

To właśnie w obliczu ocieplającego się klimatu daje realną szansę na rozwój obszarów rolniczych poprzez zagospodarowanie gleb niskiej jakości.

ORLEN wyprodukuje biopaliwa z lnianki?

– Ciągłość dostaw z tych kierunków może zostać w każdej chwili zachwiana z uwagi na sytuację geopolityczną. Ponadto zmniejszenie ekspozycji na import z Azji i Ameryki Południowej to nie tylko budowa bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego, ale przede wszystkim szansa na zatrzymanie kapitału w Polsce – argumentuje koncern.

ORLEN już szykuje się do produkcji biopaliw z lnianki, ale również przez cały czas z rzepaku. Budowana jest tłocznia oleju rzepakowego w Kętrzynie.

– Zakład będzie przerabiał 500 tys. ton rzepaku rocznie, produkując 200 tys. ton oleju do niskoemisyjnych biopaliw – mówi nam koncern. – Z uwagi na podobieństwo z rzepakiem analizujemy wykorzystanie logistyki skupu i przetwarzania lnianki w kierunku produkcji oleju analogicznie, jak ma to miejsce w przypadku rzepaku.

Czy lnianka siewna może stać się dla polskiego rolnictwa nowym filarem produkcji surowców energetycznych?

– Lnianka siewna ma gigantyczny potencjał, aby powtórzyć sukces rzepaku sprzed dwóch dekad, jednak nie zastąpi go całkowicie, ale stanie się jego równoległym, strategicznym uzupełnieniem – odpowiada prof. Sawińska.

Zaznacza, iż lnianka może stać się filarem produkcji rolnej na terenach o glebach zbyt słabych do produkcji rzepaku.

Zdjęcie tytułowe: fot. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Idź do oryginalnego materiału