Coraz częściej łapię się na bardzo brzydkiej czynności. Podsłuchuję! Podsłuchuję domowników, klientów odwiedzanych „galerii” i sklepików, chorych współobywateli czekających w kolejce do lekarza. Zaostrzam słabnący, sklerotyczny słuch, jak słyszę słowo „oni”. Bo „oni” za czasów mojej młodości, to byli wrogowie. Ale dzisiaj obejmuje się tym skrótem kandydatów do fotela i zaszczytnej funkcji prezydenta kraju. Finaliści...
Powiązane
Kuriozalna pomyłka Trumpa. Mówił o położeniu Krymu
50 minut temu
Prezes NBP na szczycie G20 w Bangkoku
2 godzin temu
Polecane
Groził nauczycielowi
42 minut temu

1 rok temu















