Przełęcz Łapszanka miała być ostatnim azylem wśród ciszy i dzikiej natury po polskiej stronie Tatr. Zdaniem urzędników i mieszkańców jest jednak symbolem bezczelnego obchodzenia prawa. Na znanej polanie pod Tatrami pojawił się domek na przyczepie, który właściciele wynajmują turystom, choć miejscowe przepisy zakazują tam jakiejkolwiek zabudowy. Nadzór budowlany zapowiada, iż obiekt będzie musiał zniknąć.