Niemcy szukają nowych sojuszników. Merz: Stoimy u progu nowej ery

1 godzina temu

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zaapelował o budowanie przez Unię Europejską nowych sojuszy. Ostrzegł, iż mocarstwa coraz częściej działają poza dotychczasowymi normami, co grozi "upadkiem starego porządku". Jego wypowiedź sugeruje, iż nie uważa już Stanów Zjednoczonych za najlepszego partnera handlowego UE i coraz większe możliwości współpracy dostrzega w krajach Azji.

PAP/EPA/BORIS PEJOVIC
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz (zdj. ilustracyjne)

Friedrich Merz poszukuje nowych sojuszników, które mogłyby zastąpić w USA w sytuacji kolejnego pogorszenia relacji i związku z ich "nieprzewidywalnością" - podała stacja France24. Zdaniem komentatorów chodzi także o wzrost znaczenia Chin jako rywala gospodarczego dla europejskich przedsiębiorstw.

Merz o "upadku starego porządku". Zaleca nowe sojusze

Podczas wtorkowego wystąpienia w Singapurze kanclerz Niemiec stwierdził, iż następuje "upadek starego porządku", który zagraża średnim państwom w Europie i Azji. Przekonywał, iż Unia Europejska powinna szukać nowych sojuszy gospodarczych i zacieśniać dotychczasowe współprace z rynkiem azjatyckim.

- Stoimy u progu nowej ery geopolitycznej - mówił Merz na spotkaniu w Instytucie ISEAS Yusof Ishak. - Na szali są nasza wolność, suwerenność, bezpieczeństwo i dobrobyt.

ZOBACZ: Zełenski ostrzega kraje UE. "Ponad 20 mln Ukraińców może wyjechać"

Propozycja Merza zakłada zawarcie międzyregionalnej umowy z Kompleksowym i Postępowym Porozumieniem o Partnerstwie Transpacyficznym (CPTPP), do którego należą m.in. Japonia, Wielka Brytania, Kanada i Singapur. Jak twierdził, CPTPP wraz z Unią Europejską "odpowiadają za ponad jedną trzecią światowego handlu".

Merz podkreślał, iż pomysł zakłada długoterminowe, potrzebne działania. - To celowy kontrapunkt do tego, co w tej chwili widzimy. Chcemy robić rzeczy inaczej i pokazać, iż istnieje lepsza droga - stwierdził.

Polityka Niemiec wobec Chin. Merz ostrzega przed całkowitą blokadą

Odnosząc się konkretnie do Chin, Merz ostrzegał jednak przed całkowitym oddzieleniem gospodarczym od Pekinu. W jego ocenie radykalny odwrót byłby "błędem", który "nie uczyni nas ani bezpiecznymi, ani bardziej zamożnymi". Sugerował, iż celem powinny być umowy, które ograniczą "niezdrowe, jednostronne zależności" na światowym rynku.

ZOBACZ: Viktor Orban sekretarzem generalnym ONZ? Media: Chcą tego USA, Rosja i Chiny

Jak przypomina agencja Reutera, w ubiegłym tygodniu ministrowie Unii Europejskiej wezwali do zawarcia porozumienia z Chinami, które ograniczyłoby import m.in. chemikaliów i maszyn. Chcą w ten sposób zmniejszyć deficyt handlowy UE, który przekroczył miliard euro dziennie.

WIDEO: "Instynkty ze szkoły jałtańskiej". Były ambasador USA w Polsce ocenił Trumpa
Idź do oryginalnego materiału