Weszli do eleganckiego biura w centrum miasta. Szyld głosił, iż to Kancelaria Prawna. Na ścianach piękne reprodukcje, jakieś dyplomy. Przyjął ich sam szef, którego pracownicy i inni klienci tytułowali mecenasem. Od tej chwili ich kłopoty miały się skończyć. Pan Jarosław (mecenas) bierze wszystkie pożyczki na siebie, negocjuje umorzenie odsetek, dogodniejsze raty, itp. Oni mają mu...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nie ufać „wybawcom”
Powiązane
Niedzielna odprawa. Tusk zbiera ministrów i służby
4 godzin temu
Ruch rządu po atakach w szkole. "Zaczynam czuć niepokój"
5 godzin temu
Znowu zaciąłem się przy goleniu / Pulsar
5 godzin temu
Polecane
Żona bojownika ISIS przed sądem
1 godzina temu
Kolejny pomówiony. Łączymy siły, grupa znika na 24h
3 godzin temu

2 lat temu













