Nie masz prawa odmówić. Inaczej kontrolerzy wejdą do mieszkania w asyście policji. Jest projekt ustawy

1 godzina temu

Dziś właściciel mieszkania w Warszawie może odmówić wpuszczenia administratora wspólnoty czy spółdzielni, choćby jeżeli sąsiedzi czują zapach gazu na klatce schodowej. To ma się zmienić za sprawą projektu Ministerstwa Rozwoju i Technologii, który przewiduje grzywnę do 5000 zł za uporczywą odmowę, a w skrajnych przypadkach – wejście do lokalu w asyście policji. Projekt wciąż jest jednak na etapie prac legislacyjnych, nie obowiązującym prawem.

Kontrola inspektora w asyście policji. Grafika poglądowa (generowana przy pomocy AI).

Jak wygląda dziś stan prawny

Obecnie właściciel lokalu nie ma formalnego obowiązku wpuszczenia zarządcy wspólnoty ani spółdzielni – choćby przy podejrzeniu ulatniania się gazu, awarii instalacji czy zagrożenia pożarowego. Prawo własności i nienaruszalność mieszkania są w Polsce silnie chronione, ale to oznacza też, iż jeden uporczywy lokator potrafi realnie zablokować kontrolę istotną dla bezpieczeństwa całego budynku. W skrajnych przypadkach wspólnota może dziś skierować sprawę do sądu cywilnego z żądaniem nakazania udostępnienia lokalu – wyrok staje się wtedy podstawą do działania komornika, który może wejść do mieszkania w asyście policji. To jednak długa droga, nieprzydatna, gdy liczy się każda godzina.

Co dokładnie zakłada projekt

Projekt nowelizacji ustawy o własności lokali oraz przepisów Prawa budowlanego, opublikowany przez Rządowe Centrum Legislacyjne we wrześniu 2025 roku pod numerem UD312, ma wypełnić właśnie tę lukę – między zwykłą, coroczną kontrolą a sytuacją, w której liczy się każda minuta. Ministerstwo planowało przyjęcie projektu przez Radę Ministrów w drugim kwartale 2026 roku, a po przejściu przez Sejm, Senat i podpisaniu przez prezydenta nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać w drugiej połowie tego roku – to jednak wciąż plan, nie pewny termn.

Gdzie dokładnie leży granica

To rozróżnienie jest kluczowe, bo w publicznym obiegu narosło sporo nieporozumień. Zwykła, obowiązkowa kontrola instalacji – gazowa, kominiarska czy wentylacyjna – odbywana raz w roku, nie daje zarządcy prawa do wejścia z policją, choćby jeżeli właściciel się na nią nie zgadza. Wejście przymusowe projekt rezerwuje wyłącznie dla sytuacji realnego, bezpośredniego zagrożenia – pożaru, wybuchu gazu, zalania budynku, zagrożenia sanitarnego, na przykład inwazji insektów lub gryzoni przenikających do sąsiednich mieszkań, albo awarii, która już wyrządza szkodę. W takich przypadkach prawo ma dawać pierwszeństwo bezpieczeństwu zbiorowemu nad prywatnością jednej osoby.

Nawet w tych skrajnych sytuacjach zarządca przez cały czas nie może działać sam – wejście zawsze musi odbywać się w asyście policji lub straży pożarnej, z obowiązkiem sporządzenia protokołu z każdej takiej czynności. jeżeli właściciela nie ma w domu, na zarządcy czy administratorze budynku spoczywa obowiązek zabezpieczenia mieszkania i znajdującego się w nim mienia do jego powrotu. Gdyby zarządca nadużył tych uprawnień i wszedł do lokalu bez uzasadnionej podstawy, mieszkaniec może dochodzić odszkodowania przed sądem cywilnym z tytułu naruszenia miru domowego.

Kara, która już dziś działa – odcięcie gazu dla całego pionu

Zanim nowe przepisy w ogóle wejdą w życie, administratorzy i dostawcy gazu mają już dziś jeden dotkliwy, w pełni legalny środek nacisku. o ile w pionie instalacyjnym znajduje się lokal, który nie przeszedł próby szczelności, a istnieje uzasadnione podejrzenie nieszczelności w budynku, dostawca gazu może odciąć dopływ paliwa dla całego pionu – czyli dla wszystkich mieszkań podłączonych do tej samej instalacji, nie tylko dla lokalu, którego dotyczy podejrzenie. To sankcja stosowana coraz częściej, bo w praktyce wywołuje presję sąsiedzką silniejszą niż jakakolwiek grzywna.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, gdzie realnie stoisz dziś i po zmianach

– Rutynowej, corocznej kontroli instalacji przez cały czas będziesz mógł odmówić bez obawy o wejście z policją – to narzędzie zostaje zarezerwowane wyłącznie dla sytuacji bezpośredniego zagrożenia, nie dla zwykłych przeglądów.

– jeżeli mieszkasz w pionie, gdzie sąsiedni lokal blokuje kontrolę szczelności instalacji gazowej, realnym ryzykiem już dziś jest odcięcie gazu dla całego pionu – warto o tym pamiętać, zanim ktokolwiek zacznie liczyć na nowe przepisy jako jedyne rozwiązanie problemu.

– Gdyby zarządca wszedł do Twojego mieszkania bez wyraźnej podstawy prawnej, masz prawo dochodzić odszkodowania przed sądem cywilnym z tytułu naruszenia miru domowego – to zabezpieczenie ma zostać w mocy również po ewentualnym wejściu nowych przepisów.

– Projekt wciąż przechodzi przez proces legislacyjny, więc warto śledzić jego status na stronie Rządowego Centrum Legislacyjnego pod numerem UD312, zamiast zakładac, iż opisane zasady już dziś obowiązują.

Idź do oryginalnego materiału