Polska i Wielka Brytania podpisały traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Brzmi jak dobra wiadomość, prawda? Nie dla… Karola Nawrockiego, który narzeka, iż nie konsultowano z nim tego ruchu. Prezydent dostał ostrą odpowiedź z rządu. Nawrocki znów ma pretensje Premierzy Donald Tusk i Keir Starmer podpisali w środę traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa między Polską a Wielką Brytanią. W ramach traktatu obie strony mają zacieśniać relacje między innymi w zakresie wspólnego szkolenia wojsk, dzielenia się zdolnościami obronnymi czy wzajemnych inwestycjami. Chodzi też o współdziałania w zakresie zwalczania nielegalnej migracji i innych zagrożeń. Brzmi jak dobra wiadomość, prawda? Ale nie dla wszystkich. Pretensje pojawiły się w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki i spółka obrazili się, iż rząd nie konsultował z nimi tego ruchu. – Do wczoraj informacje na ten temat jako prezydent Polski pozyskiwałem wyłącznie z opinii publicznej, ale dzięki wielkiej uprzejmości i profesjonalizmowi jednego z wiceministrów już wczoraj otrzymaliśmy informacje na temat podpisania polsko-brytyjskiego dokumentu – ironizował obrażony Nawrocki. – Nie powiem, co z nim zrobię, bo muszę się zapoznać z tymi sprawami, ale myślę, iż dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować Kancelarię Prezydenta i prezydenta, iż tego typu rozwiązania są przygotowywane – dodał