Nawrocki powołał 229 asesorów. Młodym prawnikom przypomniał o „jednej kotwicy” wymiaru sprawiedliwości

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Nawrocki powołał 229 asesorów. Młodym prawnikom przypomniał o „jednej kotwicy” wymiaru sprawiedliwości


Prezydent Karol Nawrocki wręczył nominacje 229 asesorom sądowym, czyli prawnikom, którzy dopiero rozpoczynają samodzielne orzekanie. Zwracając się do najmłodszego pokolenia sędziów, przypomniał, iż w rozchwianym wymiarze sprawiedliwości pozostaje „jedna kotwica”. Tą kotwicą, jak konsekwentnie powtarza głowa państwa, jest konstytucja.

Nominacje dla najmłodszych sędziów

Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki wręczył akty powołania 229 asesorom sądowym. Nominacje trafiły do 211 asesorów sądów rejonowych oraz 18 asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych. Asesura to pierwszy samodzielny szczebel w karierze sędziowskiej, dlatego wśród powołanych dominowali prawnicy u progu zawodowej drogi. To właśnie do nich, jako do najmłodszego pokolenia orzeczników, skierowane były słowa prezydenta.

Uroczystość wpisała się w szerszą serię nominacji z ostatnich dni miesiąca. We wtorek 28 lipca głowa państwa przyjęła ślubowanie od profesora Sławomira Patyry, wybranego wcześniej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, oraz wręczyła powołania czterem nowym sędziom Sądu Najwyższego. Fala awansów oznacza, iż po miesiącach impasu prezydent zdecydował się odblokować obsadę wolnych stanowisk w sądownictwie.

„Jedna kotwica”

Sednem wystąpienia do młodych prawników była metafora kotwicy. Prezydent przypomniał asesorom, iż w wymiarze sprawiedliwości istnieje „jedna kotwica”, do której powinni się odwoływać niezależnie od zmieniających się układów politycznych. Wskazywał przy tym na ustawę zasadniczą jako jedyny trwały punkt odniesienia dla sędziego.

Taki przekaz jest spójny z linią, którą Nawrocki prowadzi od początku prezydentury. Podczas majowej uroczystości wręczenia nominacji ponad stu sędziom apelował, by uczynili konstytucję z 1997 roku najwyższym punktem odniesienia, i podkreślał, iż orzekający są związani wyłącznie ustawą zasadniczą, a nie ministrami, premierem czy prezydentem. Ten sam wątek powrócił teraz w rozmowie z asesorami: fundamentem ma być prawo, nie bieżąca polityka.

Sądownictwo w głębokim sporze

Młodzi prawnicy wchodzą jednak do systemu targanego konfliktem, który od kilku lat dzieli scenę polityczną. Obóz rządzący kwestionuje status sędziów rekomendowanych przez ukształtowaną po 2018 roku Krajową Radę Sądownictwa i posługuje się wobec nich określeniem „neosędziowie”. Prezydent i jego zaplecze stoją na stanowisku, iż powołania są ważne, a kompetencja do ich wręczania należy wyłącznie do głowy państwa.

Spór ma bardzo praktyczny wymiar. Orzeczenia wydawane z udziałem kwestionowanych składów bywają podważane, a Europejski Trybunał Praw Człowieka w kolejnych sprawach bada, czy takie sądy spełniają wymóg „sądu ustanowionego ustawą”. W tle pozostaje pytanie o los wcześniejszych powołań, obejmujących tysiące sędziów awansowanych w spornej procedurze.

Stawka dla obywateli

Dla zwykłego uczestnika postępowania cała ta batalia nie jest teoretyczna. Polskie sądy od lat toną w zaległościach, a na wyrok czeka się nierzadko latami. Powołanie ponad dwustu asesorów ma tę sytuację choć częściowo odciążyć i przyspieszyć rozpatrywanie spraw. Jednocześnie trwający spór o legalność nominacji rodzi ryzyko, iż zapadłe orzeczenia będą kwestionowane, a rachunek za ewentualne odszkodowania obciąży ostatecznie Skarb Państwa, czyli podatnika. Apel prezydenta o wierność jednej kotwicy trafia więc do prawników, którzy będą musieli poruszać się w wyjątkowo niepewnym prawnie otoczeniu.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Idź do oryginalnego materiału