Nawet 5000 zł kary za urządzenie przy domu. Właściciele nieruchomości mogą mieć poważny problem

8 godzin temu

Coraz więcej Polaków decyduje się na nowoczesne ogrzewanie, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z możliwych konsekwencji. Urządzenie zamontowane na własnej posesji może stać się przyczyną skarg sąsiadów, interwencji służb, a choćby postępowania sądowego. W określonych przypadkach za zakłócanie spokoju grozi grzywna sięgająca 5000 zł. Szczególną uwagę powinni zachować właściciele domów jednorodzinnych, zwłaszcza przed rozpoczęciem intensywnego sezonu grzewczego.

Stos banknotów na biurku | Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w Pigułce.

Nowoczesne systemy ogrzewania miały ułatwiać życie i ograniczać koszty utrzymania budynków. Dla wielu gospodarstw domowych stały się alternatywą dla tradycyjnych pieców gazowych i węglowych.

Okazuje się jednak, iż choćby ekologiczne rozwiązania mogą wywoływać spory między mieszkańcami. Problemem nie jest samo ogrzewanie budynku, ale sposób działania urządzeń oraz ich wpływ na najbliższe otoczenie.

Chodzi o pompy ciepła, a dokładniej o hałas wytwarzany przez ich jednostki zewnętrzne.

Sąsiad może zgłosić problem. Wystarczy uporczywy hałas

Powietrzne pompy ciepła wykorzystują jednostki wyposażone w wentylatory i sprężarki. Podczas pracy urządzenia emitują dźwięki, których natężenie zależy między innymi od modelu, obciążenia oraz miejsca instalacji.

W wielu przypadkach hałas jest niewielki i nie powoduje istotnych niedogodności.

Sytuacja może wyglądać inaczej, gdy jednostka została ustawiona tuż przy ogrodzeniu, pod oknami sąsiedniego budynku albo w wąskiej przestrzeni pomiędzy domami.

Dźwięk może odbijać się od ścian i stawać się bardziej uciążliwy. Problem niekiedy nasila się nocą, kiedy w otoczeniu panuje cisza.

Jeśli sąsiad uzna, iż urządzenie utrudnia mu odpoczynek lub sen, ma możliwość podjęcia działań prawnych.

Nie oznacza to, iż każde zgłoszenie zakończy się karą. Istotne są rzeczywiste okoliczności i stopień uciążliwości.

W przepisach pojawiają się konkretne wartości. Nocą limit jest niższy

Polskie prawo określa dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku.

Dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej normy dotyczące instalacji i innych stacjonarnych źródeł hałasu wynoszą zasadniczo:

  • 50 decybeli w porze dziennej,
  • 40 decybeli w porze nocnej.

Dla innych rodzajów terenów obowiązują odrębne wartości.

W przypadku zabudowy wielorodzinnej odpowiednie limity wynoszą zwykle 55 dB w dzień i 45 dB w nocy.

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, iż chodzi o poziomy hałasu ustalane według odpowiednich zasad pomiarowych.

Nie można porównywać ich bezpośrednio z wartością podaną w specyfikacji technicznej urządzenia. Producent może wskazywać na przykład poziom mocy akustycznej, który nie jest tym samym co poziom dźwięku docierającego do sąsiedniej posesji.

Znaczenie mają także odległość, przeszkody terenowe i warunki pracy instalacji.

Dlatego przekroczenia norm nie powinno się stwierdzać wyłącznie na podstawie pomiaru wykonanego telefonem komórkowym.

Grzywna może wynieść 5000 zł. Jest jednak ważne zastrzeżenie

Informacja o możliwej karze budzi zainteresowanie właścicieli nieruchomości.

Warto wiedzieć, skąd bierze się wskazywana kwota.

Artykuł 51 Kodeksu wykroczeń przewiduje odpowiedzialność za zakłócanie spokoju, porządku publicznego lub spoczynku nocnego między innymi hałasem, o ile zachowanie spełnia ustawowe znamiona wykroczenia.

W takim przypadku możliwa jest grzywna, której ogólna górna granica wynosi 5000 zł.

Nie istnieje jednak zasada, zgodnie z którą właściciel pompy ciepła automatycznie otrzymuje mandat w wysokości 5000 zł za przekroczenie określonej liczby decybeli.

Odpowiedzialność na podstawie Kodeksu wykroczeń wymaga ustalenia wszystkich przesłanek przewidzianych przez prawo.

Sam fakt, iż urządzenie jest słyszalne z sąsiedniej posesji, nie wystarcza do nałożenia kary.

W konkretnym przypadku znaczenie może mieć charakter hałasu, jego uciążliwość i okoliczności zachowania właściciela.

Nie tylko mandat. Sprawa może trafić do sądu cywilnego

Dla właścicieli pomp ciepła znacznie poważniejszym problemem może okazać się długotrwały konflikt sąsiedzki.

Kodeks cywilny zawiera przepisy dotyczące korzystania z nieruchomości w sposób, który nie zakłóca nadmiernie korzystania z sąsiednich posesji.

Zgodnie z art. 144 właściciel powinien powstrzymywać się od działań przekraczających przeciętną miarę oddziaływania na otoczenie.

W praktyce chodzi między innymi o hałas, drgania czy inne uciążliwości przenikające na sąsiednią nieruchomość.

Jeżeli problem jest poważny, poszkodowany mieszkaniec może wystąpić z odpowiednim roszczeniem.

Sąd ocenia wtedy konkretne warunki, charakter zabudowy oraz skalę zakłóceń.

W określonych sytuacjach właściciel instalacji może zostać zobowiązany do ograniczenia uciążliwości.

Może to wymagać zastosowania rozwiązań akustycznych, poprawienia montażu albo innych zmian technicznych.

Koszt wykonania takich prac zależy od rodzaju urządzenia i przyczyny problemu.

Zamontował pompę na własnej działce. Czy to oznacza, iż może pracować bez ograniczeń?

Właściciele nieruchomości często zakładają, iż skoro urządzenie znajduje się na ich terenie, mają pełną swobodę jego użytkowania.

Nie jest to jednak zasada bez wyjątków.

Prawo własności podlega ograniczeniom wynikającym z przepisów oraz konieczności poszanowania praw innych mieszkańców.

Oznacza to, iż choćby prawidłowo kupione i zamontowane urządzenie może wymagać dodatkowych działań, o ile jego eksploatacja powoduje nadmierne oddziaływanie na sąsiednie nieruchomości.

Z drugiej strony samo niezadowolenie sąsiada nie oznacza automatycznie naruszenia przepisów.

Każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie, z uwzględnieniem rzeczywistych warunków.

Jesienią problem może być bardziej odczuwalny

Październik i kolejne miesiące oznaczają wzrost zapotrzebowania na ogrzewanie budynków.

Wraz ze spadkiem temperatury zewnętrznej część pomp ciepła pracuje intensywniej. Zwiększone obciążenie może wpływać na poziom emitowanego dźwięku.

Nie oznacza to, iż wszystkie instalacje stają się zimą głośniejsze w takim samym stopniu.

Duże znaczenie ma konstrukcja urządzenia, sposób regulacji jego mocy oraz prawidłowość montażu.

Dodatkowe odgłosy mogą pojawiać się również podczas określonych cykli pracy, na przykład odszraniania jednostki zewnętrznej.

Jeżeli pompa zaczyna emitować nietypowy hałas, warto sprawdzić, czy nie doszło do poluzowania elementów lub awarii.

Zignorowanie takiego sygnału może prowadzić nie tylko do konfliktu z sąsiadem, ale również do pogorszenia sprawności samego urządzenia.

Jak ograniczyć ryzyko? Jeden błąd może oznaczać dodatkowe koszty

Szczególnie ważnym etapem jest wybór miejsca montażu jednostki zewnętrznej.

Nie wystarczy kierować się wyłącznie wygodą instalatora i możliwością poprowadzenia przewodów.

Należy uwzględnić również rozchodzenie się dźwięku oraz lokalizację najbliższych budynków mieszkalnych.

Problemy może powodować ustawienie urządzenia w miejscu, w którym fale dźwiękowe odbijają się od twardych powierzchni.

Znaczenie mają także odpowiednie mocowania i elementy tłumiące drgania.

W niektórych przypadkach pomocne mogą być specjalne osłony akustyczne, o ile nie ograniczają przepływu powietrza wymaganego przez producenta.

Przed zastosowaniem takich rozwiązań warto skonsultować się ze specjalistą, ponieważ nieprawidłowa zabudowa pompy może pogorszyć jej działanie.

Czy właściciele pomp ciepła powinni obawiać się kontroli?

Nie ma podstaw, aby twierdzić, iż wszyscy posiadacze pomp ciepła zostaną objęci automatycznymi kontrolami lub obowiązkowymi mandatami.

Przepisy dotyczące ochrony przed hałasem istnieją od lat i nie odnoszą się wyłącznie do jednego rodzaju ogrzewania.

W przypadku skargi znaczenie ma to, kto eksploatuje urządzenie, jaki jest charakter nieruchomości i które przepisy mogą mieć zastosowanie.

Nie wszystkie procedury przeznaczone dla zakładów przemysłowych można bezpośrednio przenosić na prywatne domy jednorodzinne.

Dlatego właściciel, który otrzyma zgłoszenie dotyczące hałasu, powinien najpierw ustalić podstawę prawną ewentualnego postępowania i rzeczywistą przyczynę uciążliwości.

Nawet 5000 zł grzywny, ale nie za samo ogrzewanie domu

Najważniejsze jest rozróżnienie dwóch kwestii: legalnego korzystania z pompy ciepła oraz zakłócania spokoju innych osób.

Posiadanie nowoczesnego urządzenia grzewczego nie jest wykroczeniem, a emitowanie pewnego poziomu dźwięku jest naturalnym elementem pracy wielu instalacji.

Problemy prawne mogą pojawić się dopiero wtedy, gdy okoliczności konkretnej sprawy wskazują na naruszenie odpowiednich przepisów.

Właściciele domów powinni więc zwracać uwagę na prawidłowe usytuowanie pomp, ich regularny serwis oraz ewentualne sygnały od sąsiadów.

Grzywna do 5000 zł jest możliwa za wykroczenie polegające na zakłócaniu spokoju, ale nie stanowi automatycznej sankcji za zbyt głośną pompę ciepła. Niezależnie od tego nadmierne oddziaływanie urządzenia na sąsiednią nieruchomość może prowadzić do sporu cywilnego i konieczności ograniczenia hałasu.

Idź do oryginalnego materiału