- Nareszcie - tak w programie "Prezydenci i Premierzy" Leszek Miller skomentował inicjatywę prezydenta Karola Nawrockiego o możliwości odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Miller ocenił, iż prezydent Ukrainy "dał wyraz całkowitej pogardy dla naszych polskich uczuć". Z kolei Waldemar Pawlak zaapelował, żeby w sprawie Ukrainy stosować "podejście zero histerii, maksimum konkretu".
"Nareszcie". Leszek Miller chwali inicjatywę Karola Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w piątek, iż będzie wnioskował o odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
- Niestety prezydent Zełenski udowodnił, iż Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z ukraińskiej powstańczej armii nie jest gotowa do tego, aby być częścią rodziny europejskiej - argumentował.
ZOBACZ: Kontrowersyjna decyzja Wołodymyra Zełenskiego. Upamiętnił UPA
Ma to związek z nadaniem przez prezydenta Ukrainy jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA". Ukraińska Powstańcza Armia uznawana jest w Polsce za sprawczynię eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu.
"Nareszcie". Miller pochwalił inicjatywę Nawrockiego
Do decyzji głowy Państwa odniósł się w sobotę były premier i lider SLD Leszek Miller. Pochwalił on inicjatywę prezydenta. - Nareszcie - powiedział.
- Nareszcie istotny polski polityk zrobił to, co powinien zrobić. To znaczy jednoznacznie potępił decyzję pana prezydenta Zełenskiego, która jest de facto wyrazem niebywałej buty i arogancji - stwierdził.
WIDEO: Leszek Miller o pomyśle Karola Nawrockiego

- Zełenski nadając tytuł czy adekwatnie podejmując decyzję o nadaniu jednostce wojskowej, ważnej elitarnej jednostce wojskowej, imię bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii. On daje tam tym samym wyraz całkowitej pogardy dla naszych polskich uczuć - powiedział.
ZOBACZ: "Bardzo złudne". Miller mówi o "prawdziwym celu" ataku w Iranie
Z kolei były premier Waldemar Pawlak zgodził się z prowadzącą Martą Budzyńską, iż odpowiedź Polski na działanie władz ukraińskich powinna być "mocna", ale należy pamiętać, iż Ukraina jest wciąż w stanie wojny.
- To wymaga takiego podejścia zero histerii, ale maksimum takiego twardego konkretu. To nie jest łatwe, bo ta decyzja prezydenta Zełenskiego dla Polaków jest bardzo bolesna - powiedział.
- Ta pamięć o Wołyniu wymaga odwagi, ale też mądrości. Krzyk nie zastąpi ekshumacji, a obrażanie nie zastąpi polityki - wyjaśnił były lider PSL.
"Piąta kolumna" w Polsce? Miller wskazuje na polityka KO
Leszek Miller powiedział, iż polscy politycy byli zbyt łagodni dla swoich ukraińskich odpowiedników. Stwierdził, iż w Polsce istnieje wręcz "banderowska piąta kolumna", która "torpeduje każde działanie, które zbliża się do prawdy, co się dzieje na Ukrainie" - powiedział były premier.
- No na czele tego stoi niewątpliwie pan Paweł Kowal, który jest szefem komisji spraw zagranicznych w polskim sejmie - stwierdził.
ZOBACZ: "Chyba się zapiszę do PSL-u". Leszek Miller zaskoczył w Polsat News
Z tą wypowiedzią nie zgodził się Waldemar Pawlak. - Wydaje mi się, iż powinniśmy szukać mocnej odpowiedzi, ale w taki sposób, żeby ona przesuwała nas do przodu, a nie w taką spiralę konfrontacji. Na dzisiaj tak z marszu trudno mówić o tym, żeby znaleźć taki bolesny punkt, który można nacisnąć, bo mówienie tutaj o piątych kolumnach jest o tyle niebezpieczne, że za chwilę się zacznie przerzucanie, kto jest czyją piątą kolumną, czy jakąś tam trzecią kolumną, czy inną kolumną, robiącą dywersję w Polsce, czy na Ukrainie - przestrzegł.


1 godzina temu









