Za mieszkanie w stolicy zapłacimy w tym roku więcej niż kiedykolwiek – stawki po raz kolejny poszły w górę. Trzecia z czterech rat wypada już w połowie września, a wielu mieszkańców zastanawia się, co grozi, jeżeli decyzja z urzędu dzielnicy nie zdąży dotrzeć na czas. Odpowiedź jest inna, niż większość się spodziewa.
Polskie Złotówki | Fot. Warszawa w Pigułce.Stawki maksymalne – dlaczego Warszawa zawsze je przyjmuje?
Od 1 stycznia 2026 roku podatek od budynków mieszkalnych w stolicy wynosi 1,25 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej – rok wcześniej było to 1,19 zł. Za lokale, w których prowadzona jest działalność gospodarcza, stawka skoczyła do 35,53 zł za metr, z 34 zł w 2025 roku. Podstawą jest uchwała Rady m.st. Warszawy z 20 listopada 2025 roku, a wzrost o około 4,5-5 proc. wynika wprost ze wskaźnika inflacji GUS za pierwsze półrocze zeszłego roku.
Decyzja radnych nie jest tu wyjątkowa – stolica od lat konsekwentnie przyjmuje 100 proc. stawek maksymalnych ogłaszanych corocznie przez Ministra Finansów. Dla właściciela typowego mieszkania o powierzchni 50 metrów kwadratowych oznacza to 62,50 zł podatku rocznie – kwotę niewielką w skali jednego gospodarstwa domowego, ale mnożoną przez setki tysięcy lokali w mieście. Sam podatek od nieruchomości generuje w budżecie stolicy blisko 1,8 mld zł rocznie, czyli około 6,3 proc. wszystkich wpływów miasta.
15 września to trzecia rata, nie jedyny termin w roku
Osoby fizyczne płacą podatek od nieruchomości w czterech ratach, proporcjonalnych do okresu obowiązywania obowiązku podatkowego – do 15 marca, 15 maja, 15 września i 15 listopada. Zbliżający się termin wrześniowy to więc trzecia z czterech płatności w tym roku, nie jednorazowe rozliczenie całości. Wyjątkiem są niewielkie zobowiązania – jeżeli cały roczny podatek nie przekracza 100 zł, płaci się go jednorazowo, już przy pierwszej racie w marcu.
Od listopada zeszłego roku doszła też nowa możliwość zapłaty – kartą lub BLIK-iem, bez żadnej prowizji. Warszawa jako pierwsze miasto w Polsce udostępniła ten kanał płatności, początkowo dla zaległej czwartej raty za 2025 rok, a od tego roku – dla bieżących należności każdego podatnika.
Co naprawdę dzieje się, gdy decyzja przychodzi zbyt późno?
Tu przepisy działają dokładnie odwrotnie, niż mogłoby się wydawać. jeżeli decyzja ustalająca wysokość podatku nie zostanie doręczona co najmniej 14 dni przed terminem płatności danej raty, termin ten automatycznie się przesuwa – podatnik ma wtedy 14 dni od faktycznego odebrania decyzji, a nie od 15 września. Odsetki za zwłokę naliczane są dopiero po przekroczeniu tego przesuniętego terminu, nie z automatu w dniu, w którym rata formalnie powinna wpłynąć. Brak decyzji w skrzynce nie zwalnia jednak z obowiązku zapłaty w ogóle – warto wtedy samodzielnie skontaktować się z Centrum Obsługi Podatnika przy ulicy Obozowej 57, żeby ustalić dokładną kwotę i numer konta.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź datę na kopercie, nie kalendarz
Zamiast panikować na widok zbliżającej się daty 15 września, warto sprawdzić, kiedy dokładnie decyzja z urzędu dzielnicy faktycznie dotarła – to ta data, a nie ogólny termin w kalendarzu, decyduje o tym, kiedy naprawdę trzeba zapłacić trzecią ratę. Wysokość i terminy płatności można też zweryfikować samodzielnie przez portal Moja Warszawa albo aplikację mObywatel, bez czekania na tradycyjną korespondencję pocztową.

2 godzin temu











