- Europa i Azja czerpały korzyści z naszej ochrony przez dziesięciolecia, ale czas jazdy na gapę się skończył - oświadczył Pete Hegseth. Wcześniej agencja Reuters ujawniła notatkę Pentagonu, w której przedstawiono opcje ukarania sojuszników z NATO, którzy nie wsparli działań USA w wojnie z Iranem. Sekretarz obrony wezwał Europejczyków, by "przestali gadać i wsiedli do łodzi, by odblokować Ormuz".
Najpierw wyciekła notatka, teraz Hegseth ostrzega Europę. "Skończyło się"

- Nie liczymy na Europę, ale oni potrzebują cieśniny Ormuz o wiele bardziej niż my i być może zechcą zacząć mniej mówić i organizować mniej wymyślnych konferencji w Europie, a zamiast tego wsiąść do łodzi. To o wiele bardziej ich walka niż nasza - powiedział Hegseth podczas briefingu w Pentagonie. Minister przekonywał, iż USA "prawie nie korzystają z cieśniny Ormuz".
- Europa i Azja czerpały korzyści z naszej ochrony przez dziesięciolecia, ale czas jazdy na gapę się skończył - dodał.
ZOBACZ: Konflikt USA - Iran. Ekspert mówi wprost. "Jadą na czołówkę"
Nawiązując do konferencji w Londynie z udziałem około 50 państw pod patronatem Wielkiej Brytanii i Francji, Hegseth określił europejskie inicjatywy jako "śmieszną konferencję", podczas której "siedzieli i rozmawiali o tym, iż może kiedyś coś zrobią, jak się wszystko skończy".
- To nie są poważne działania - ocenił szef Pentagonu. - To dzwonek alarmowy dla państw na całym świecie. Albo macie możliwości, albo nie. W przeciwnym razie jesteście zdani na łaskę kraju takiego jak Iran, a jedynym krajem, który może coś z tym zrobić, są Stany Zjednoczone - przekonywał.
Notatka Pentagonu ws. NATO. Premier Hiszpanii reaguje
Jak przekazała w piątek agencja Reutera, w wewnętrznym e-mailu Pentagonu przedstawiono opcje ukarania sojuszników z NATO, którzy - zdaniem resortu - nie wsparli działań USA w wojnie z Iranem. Obejmują one zawieszenie członkostwa Hiszpanii w Sojuszu i rozpatrzenie stanowiska USA w sprawie roszczeń Wielkiej Brytanii do Falklandów.
ZOBACZ: USA chcą ukarać członków NATO. Z Pentagonu wypłynęła notatka
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ze spokojem przyjął te doniesienia. - Nie opieramy się na mailach, tylko na oficjalnych dokumentach sporządzonych przez Stany Zjednoczone - zaznaczył w wypowiedzi cytowanej przez portal publicznego nadawcy RTVE. Sanchez odkreślił też "pełną współpracę" z sojusznikami w ramach prawa międzynarodowego.
- Jesteśmy lojalnym partnerem - zapewnił polityk, który przebywa w piątek na nieformalnym szczycie przywódców UE na Cyprze. W ostatnich miesiącach Sanchez wielokrotnie krytykował działania USA w Wenezueli i na Bliskim Wschodzie jako niezgodne z prawem międzynarodowym.
Na doniesienia agencji Reutera zareagował również rzecznik rządu Niemiec, który oświadczył, iż Hiszpania jest państwem członkowskim NATO i nie ma powodu, by to zmieniać.
Napięte stosunki na linii USA-Hiszpania
Stosunki amerykańsko-hiszpańskie są napięte od czasu powrotu prezydenta USA Donalda Trumpa do Białego Domu. Wielokrotnie krytykował on rząd w Madrycie m.in. za zbyt niskie wydatki na obronność, a ostatnio także za odmowę pomocy Waszyngtonowi w wojnie USA i Izraela przeciw Iranowi.
ZOBACZ: Trump ma listy "grzecznych" i "niegrzecznych". Wiadomo, gdzie trafiła Polska
Hiszpania nie zgodziła się na korzystanie przez wojska amerykańskie z hiszpańskiej przestrzeni powietrznej ani z baz na południu kraju w trakcie operacji na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone od dekad korzystają z dwóch baz wojskowych w Andaluzji - morskiej Rota i lotniczej Moron.
Trump już wcześniej groził, iż NATO powinno rozważyć wyrzucenie Hiszpanii z Sojuszu, a także groził temu krajowi zerwaniem wymiany handlowej.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


3 dni temu







