Dziś już jakoś się nie mówi, iż nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Może dlatego, iż nie mówi się o nadgorliwości, tylko o głębokim zaangażowaniu w wypełnianie obowiązków. Tak zracjonalizowana nadgorliwość przestała być wredna, zamieniając się w pożądaną cnotę pracownika, a choćby w obowiązek wpisany nieformalnie w zakres wymaganych czynności. Nie jest dziś łatwo być pracownikiem urzędu publicznego, a tym bardziej funkcjonariuszem służb. Jeszcze...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nadgorliwość gorsza niż faszyzm
Powiązane
Piotr Beczała twierdzi, iż stagnacja mu nie grozi
20 minut temu
Żurek szykanuje sędziów! Kolejny na celowniku ws. Ziobry
58 minut temu
Sikorski o przyszłości Europy: Musi stać na własnych nogach
1 godzina temu
Polecane
Młodzież sieje postrach w Chicago
1 godzina temu
Zarzuty za fałszywe zgłoszenia do służb
1 godzina temu

2 lat temu











