Nadchodzi finansowy dramat Polaków. Za 15 miesięcy zacznie się nowa opłata. Rachunek może urosnąć do dziesiątek tysięcy złotych

1 godzina temu

Miliony Polaków ogrzewają domy gazem lub węglem, a ponad 20 mln samochodów poruszających się po naszych drogach korzysta z benzyny, oleju napędowego albo LPG. Od 2028 roku wszystkie te paliwa obejmie unijny system ETS2. Nie będzie jednego rachunku na kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale dodatkowe koszty będą wliczane w ceny paliw. W kolejnych latach ich łączna wysokość może sięgnąć dziesiątek tysięcy złotych na rodzinę. Najwięcej stracą właściciele nieocieplonych domów ogrzewanych węglem, którzy codziennie korzystają z samochodu.

Fot. Warszawa w Pigułce

Jeszcze niedawno wymiana starego kopciucha na kocioł gazowy była przedstawiana jako rozsądny krok w stronę czystszego ogrzewania. Właściciele domów wydawali pieniądze na przyłącza, kotły i przebudowę instalacji, a państwo wspierało część takich inwestycji dotacjami.

Teraz zasady ponownie się zmieniają. Od 2028 roku w pełni zacznie działać ETS2 – nowy system handlu uprawnieniami do emisji obejmujący paliwa wykorzystywane do ogrzewania budynków, transportu drogowego i w części mniejszych przedsiębiorstw.

Do uruchomienia systemu pozostało około 15 miesięcy.

Nowej opłaty nie zobaczymy jako osobnej pozycji na rachunku

ETS2 nie będzie działał w taki sposób, iż właściciel pieca gazowego otrzyma z urzędu decyzję o zapłacie podatku od ogrzewania.

Obowiązek zakupu uprawnień do emisji będzie spoczywał na dostawcach wprowadzających paliwa na rynek. To oni będą rozliczali emisję pochodzącą między innymi z gazu, węgla, benzyny, oleju napędowego, LPG i oleju opałowego.

Koszt może jednak zostać przeniesiony na klientów poprzez wyższe ceny paliw. Komisja Europejska potwierdza, iż ETS2 zacznie w pełni działać w 2028 roku i obejmie emisje pochodzące ze spalania paliw w budynkach i transporcie drogowym.

Im więcej paliwa zużywa dom lub samochód, tym większe będzie narażenie gospodarstwa domowego na dodatkowe koszty.

Prawie 5 milionów urządzeń gazowych w oficjalnej ewidencji

Skala zmian będzie ogromna. Najnowsze dane Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków pokazują, iż w Polsce zarejestrowano:

  • 4 968 261 kotłów, bojlerów, podgrzewaczy i kominków gazowych,
  • 2 874 684 kotły na paliwo stałe z ręcznym podawaniem paliwa,
  • 1 391 190 kotłów na paliwo stałe z automatycznym podajnikiem,
  • ponad 1,6 mln kominków, kóz i ogrzewaczy na paliwo stałe,
  • zaledwie 445 156 pomp ciepła.

Urządzenia gazowe stanowią 28 proc. wszystkich źródeł wykazanych w ewidencji. Nie oznacza to pięciu milionów osobnych domów, ponieważ w jednym budynku może być zarejestrowanych kilka urządzeń. Dane pokazują jednak, jak wielkiej grupy mieszkańców dotkną zmiany cen gazu.

W 2028 roku nie przyjdzie rachunek na 40 tysięcy złotych

To najważniejsze zastrzeżenie. Dziesiątki tysięcy złotych nie oznaczają jednorazowej opłaty pobieranej 1 stycznia 2028 roku.

Takie kwoty pojawiają się dopiero po zsumowaniu dodatkowych kosztów ogrzewania, przygotowania ciepłej wody, gotowania i tankowania samochodu przez kilka kolejnych lat. Wynik zależy od:

  • ceny uprawnień do emisji,
  • rodzaju ogrzewania,
  • powierzchni i stanu technicznego domu,
  • ilości zużywanego paliwa,
  • liczby i przebiegu samochodów,
  • przyszłego kursu euro,
  • mechanizmów osłonowych oraz dotacji.

Cena uprawnień będzie kształtowana na rynku. Unia przygotowała mechanizm stabilizacyjny: w pierwszych dwóch latach, gdy cena przekroczy 45 euro za tonę CO₂ w cenach z 2020 roku, na rynek będą mogły zostać uwolnione dodatkowe uprawnienia. Nie jest to jednak sztywna gwarancja, iż cena nigdy nie przekroczy tego poziomu.

Eksperci policzyli: 24 tys. zł przy gazie i ponad 39 tys. zł przy węglu

Jedną z najbardziej szczegółowych analiz przygotowali Wanda Buk i Marcin Izdebski. Autorzy policzyli nie tylko potencjalny wzrost kosztów ogrzewania, ale także wydatki na ciepłą wodę, gotowanie i paliwo samochodowe.

Według ich modelu przeciętna rodzina ogrzewająca dom gazem mogła ponieść do 2035 roku łącznie około 24 018 zł dodatkowych kosztów. Przy ogrzewaniu węglem wyliczona suma wynosiła 39 074 zł.

W przypadku gospodarstw zużywających dużo energii prognozowane koszty były jeszcze wyższe:

  • 45 851 zł przy ogrzewaniu gazowym,
  • 77 318 zł przy ogrzewaniu węglowym.

Raport powstał w 2024 roku i opierał się na ówczesnym harmonogramie zakładającym start ETS2 w 2027 roku. System został następnie przesunięty na 2028 rok, dlatego kwot nie należy traktować jako obowiązującego cennika ani pewnej prognozy dla konkretnej rodziny. Pokazują one jednak skalę ryzyka, gdy dodatkowe wydatki kumulują się przez wiele lat.

Najwięcej zapłacą właściciele starych, nieocieplonych domów

Najgorsza sytuacja czeka gospodarstwa, które zużywają duże ilości węgla lub gazu. Słabo ocieplony dom potrzebuje znacznie więcej energii niż podobny budynek po termomodernizacji.

Szczególnie kosztowne może być ogrzewanie węglem, ponieważ podczas jego spalania powstaje więcej CO₂ niż przy wykorzystaniu gazu. Do ogrzewania dochodzi transport. ETS2 obejmie także benzynę, olej napędowy i LPG, dlatego rodzina posiadająca dwa intensywnie używane samochody zostanie obciążona również przy każdym tankowaniu.

Koszt odczują więc nie tylko osoby, które wybrały konkretny sposób ogrzewania, ale również mieszkańcy miejscowości pozbawionych dobrej komunikacji publicznej i zmuszeni do codziennych dojazdów samochodem.

Gaz miał zastąpić kopciuchy. Teraz wypadł z programu Czyste Powietrze

Dla właścicieli niedawno zamontowanych kotłów gazowych zmiana może być szczególnie dotkliwa. Gaz przez lata przedstawiano jako czystszą alternatywę dla starych pieców węglowych.

Jeszcze w 2025 roku uruchomiono specjalny nabór dla osób, które wymieniły kopciucha na kocioł gazowy między 28 maja a 31 grudnia 2024 roku. Obecne zasady programu Czyste Powietrze nie przewidują już jednak dotacji do nowych kotłów gazowych.

Nie oznacza to zakazu korzystania ze sprawnego urządzenia. W 2028 roku nikt nie nakaże automatycznie demontażu kilkuletniego kotła. Zmieni się jednak ekonomia jego użytkowania, ponieważ gaz zostanie objęty kosztem emisji.

Czy właściciel domu musi natychmiast kupić pompę ciepła?

Nie. Paniczną wymianę sprawnego ogrzewania trudno uznać za rozsądne rozwiązanie.

Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie:

  • rocznego zużycia paliwa,
  • stanu ocieplenia ścian i dachu,
  • jakości okien i drzwi,
  • sprawności instalacji grzewczej,
  • realnych kosztów kilku wariantów modernizacji.

W wielu starych domach największą oszczędność może przynieść najpierw ograniczenie strat ciepła. Zamontowanie drogiej pompy w nieocieplonym budynku nie zawsze rozwiąże problem wysokich rachunków.

Instytut Reform szacuje, iż ETS2 może przynieść polskiemu budżetowi około 124 mld zł dochodów do 2032 roku. Około 48 mld zł ma pochodzić ze Społecznego Funduszu Klimatycznego, a choćby 76 mld zł z krajowych aukcji uprawnień. Pieniądze mają zostać wykorzystane między innymi na modernizację budynków, czyste ogrzewanie, transport i pomoc dla gospodarstw najbardziej narażonych na wzrost cen. Analiza Instytutu Reform

Polacy nie „podpisali na siebie wyroku”, ale podejmowali decyzje według innych zasad

Miliony osób wybrały gaz, węgiel lub samochód spalinowy w czasie, gdy obowiązywały zupełnie inne warunki. Część właścicieli domów skorzystała z państwowych zachęt, a następnie zainwestowała własne oszczędności w nowe instalacje.

Od 2028 roku paliwa kopalne zaczną mieć dodatkową cenę związaną z emisją CO₂. Na początku dla wielu rodzin może to oznaczać kilkaset lub kilka tysięcy złotych rocznie, a nie natychmiastowe dziesiątki tysięcy. Problemem będzie jednak kumulowanie kosztów.

Najmocniej odczują je rodziny mieszkające w energochłonnych domach, ogrzewające je węglem i intensywnie korzystające z samochodów. To właśnie w takich gospodarstwach łączny rachunek w kolejnych latach może osiągnąć dziesiątki tysięcy złotych.

Do wejścia ETS2 pozostało około 15 miesięcy. To ostatni moment, aby sprawdzić rzeczywiste zużycie paliwa, policzyć własne ryzyko i zaplanować modernizację w takiej kolejności, która rzeczywiście zmniejszy rachunki.

Idź do oryginalnego materiału