– My na brak wody w delcie Nidy nie cierpimy – mówi Tomasz Hałatkiewicz, dyrektor Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych, który w czwartek (23 kwietnia) na komisji rolnictwa i ochrony środowiska sejmiku województwa świętokrzyskiego podsumował trwający sześć lat projekt LIFE polegający na renaturyzacji śródlądowej delty Nidy.
Dyrektor Tomasz Hałatkiewicz podkreśla, iż realizacja projektu na Ponidziu była ostatnim momentem, aby uratować ten wyjątkowy pod względem przyrodniczym teren.
– Kilka lat temu nagle okazało się, iż kilkunastokilometrowego odcinka starej Nidy po prostu nie ma. Kiedy tam poszedłem po raz pierwszy na inwentaryzację terenową zastanawiałem się, kiedy ona tam mogła płynąć, bo nie pozostały po tym ślady – powiedział Radiu Kielce Tomasz Hałatkiewicz.
Dziś, po sześcioletnich działaniach naukowców i przyrodników, udało się udrożnić cieki wodne o długości blisko 20 kilometrów.
– Nie cierpimy na brak wody, a dostrzegamy wszędzie postępującą suszę. My magazynujemy jej dziś tyle w okresie zimowym i jesiennym, iż wystarcza jej na cały rok – zaznacza dyrektor Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych.
Działania hydrologiczne spowodowały kolejne efekty przyrodnicze – nad Nidą zamieszkał ponownie żółw błotny, wpuszczono traszki, których populacja wzrosła, ponadto rzekę zamieszkało 28 gatunków ryb, co z kolei pomogło przywrócić słodkowodne małże. Efektów jest znacznie więcej. Są one dziś prezentowane na forach międzynarodowych, a metody wypracowane na Ponidziu wykorzystywane są przez przyrodników na całym świecie.
Część pieniędzy z projektu udało się także przeznaczyć na działalność edukacyjną, a dyrektor Tomasz Hałatkiewicz nie kryje, iż zachwyt dzieci nad przyrodą, ich euforia z obcowania z naturą cieszy go najbardziej.
Radni sejmiku województwa świętokrzyskiego, którzy zapoznali się podczas komisji rolnictwa z efektami projektu, nie kryli wdzięczności za jego realizację. Radny Jerzy Materek podkreślał, iż projekt odniósł sukces i wymaga rozpowszechniania.
– Należy o jego efektach mówić na forum ogólnopolskim, ale docierać z przekazem także w Unii Europejskiej. Woda to życie, oszczędzajmy ją. Gdy zabraknie nam wód płynących, to zabraknie również wody pitnej – podkreślał Jerzy Materek.
Projekt był współfinansowany z funduszy europejskich, jego wartość to ponad 23 mln zł.

13 godzin temu