- Priorytety geopolityczne Waszyngtonu się zmieniają. Można było się spodziewać ewentualnego wycofywania wojsk amerykańskich z Europy - powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Podczas wtorkowej debaty o relokacji amerykańskich żołnierzy z baz w państwach członkowskich Unii Europejskiej powiedziała ona, iż ostatnie działania administracji Donalda Trumpa budzą "poważne wątpliwości".
"Można było się spodziewać". Głos z UE ws. żołnierzy USA w Europie

We wtorek w Parlamencie Europejskim odbyła się debata o relokacji amerykańskich żołnierzy z baz położonych w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Punkt ten został dodany do agendy na wniosek europosła Michała Koboski.
W trakcie wydarzenia głos zabrała szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, która oceniła, iż "można było się spodziewać ewentualnego wycofania wojsk amerykańskich z Europy". Jak zaznaczyła, "priorytety Waszyngtonu się zmieniają", gdyż uwaga USA "coraz bardziej koncentruje się na Indo-Pacyfiku i półkuli zachodniej".
ZOBACZ: Tusk zabrał głos ws. amerykańskich żołnierzy. "USA od lat zapowiadały pewną korektę"
- Pentagon wstrzymał planowane rozmieszczenie wojsk amerykańskich w Polsce i Niemczech. Te zapowiedzi wpisują się właśnie w ten szerszy trend. NATO przez cały czas będzie jednak utrzymywać silną obecność na wschodniej flance - zadeklarowała.
"Europa mierzy się z wyzwaniem". Szefowa unijnej dyplomacji apeluje
Kontynuując ten wątek, polityczka oceniła, iż Europa mierzy się z wyzwaniem dotyczącym relacji transatlantyckich. - Od II wojny światowej Stany Zjednoczone były gwarantem bezpieczeństwa europejskiego. w tej chwili w Europie stacjonują dziesiątki tysięcy amerykańskich żołnierzy - mówiła.
Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej wezwała Europę do tego, aby ta wzięła odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo. - jeżeli zwiększenie wydatków na obronność prowadzi jedynie do dłuższego czasu oczekiwania (na zamówienie) lub opóźnień, to takie rozwiązanie nie działa - powiedziała Kallas, podkreślając przy tym, iż konieczne jest odejście od jednomyślności przy podejmowaniu decyzji w UE. - Poleganie Europy na jednomyślności często uniemożliwia podejmowanie działań z wymaganą szybkością - powiedziała.
ZOBACZ: Żołnierze USA w Polsce, reakcja Pentagonu. "Nie była to nieoczekiwana decyzja"
Kallas zaznaczyła dodatkowo, iż kluczowym zagrożeniem dla Europy jest Rosja, co znajduje odzwierciedlenie w trwającym konflikcie w Ukrainie. - To, czy Putin odważy się przetestować obronność Europy, zależy od nas. Odstraszanie działa wtedy, kiedy jest wiarygodne. Pokazywanie słabości zachęca do agresji - przekonywała.
USA wycofują żołnierzy z Europy. Najpierw padło na Niemcy, potem dotknięta została Polska
W ostatnich dniach Stany Zjednoczone podjęły decyzję o anulowaniu planowanego wysłania amerykańskiej pancernej brygady do Polski. Odpowiadając na pytania Polsat News w tej sprawie, rzecznik Pentagonu Joel Valdez wyjaśnił, iż "nie była to nieoczekiwana ani podjęta w ostatniej chwili decyzja".
"Decyzja o wycofaniu wojsk jest wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia opinie kluczowych liderów w EUCOM (Dowództwo Europejskie Stanów Zjednoczonych - red.) i w całym łańcuchu dowodzenia" - przekazał Valdez w oświadczeniu.
ZOBACZ: "Zakończył się etap przyjaźni". Niemieckie media o decyzji Pentagonu
Na początku maja prezydent Donald Trump poinformował natomiast, iż jego kraj zamierza wycofać z Niemiec pięć tysięcy dotychczas stacjonujących tam amerykańskich żołnierzy. Informację tę potwierdził Pentagon, wskazując, iż redukcja oddziałów prawdopodobnie zakończy się w ciągu najbliższych sześciu do 12 miesięcy.

1 godzina temu










