
Chiński rynek literatury internetowej, gigantyczny ekosystem z milionami autorów i setkami milionów czytelników, przeżywa wstrząs. Obietnice “miesięcznych zarobków przekraczających 10 000 juanów” i możliwość “wygenerowania miliona znaków w trzy godziny” napędzają prawdziwą gorączkę złota, w której główną rolę odgrywa sztuczna inteligencja. Jednak za fasadą łatwego zarobku kryje się mroczniejsza rzeczywistość: cyfrowy potop niskiej jakości treści, który prowadzi do wypierania autorów-ludzi i zmusza platformy do desperackiej walki o przetrwanie.
Skala zjawiska jest oszałamiająca. Jak donoszą chińskie media, redaktorzy pracujący dla platformy Tomato Debut (番茄小说), należącej do ByteDance szacują, iż już blisko 40% nadsyłanych tekstów jest generowanych przez AI. To nie ewolucja, to rewolucja, która wstrząsa fundamentami branży wartej miliardy dolarów.
Gorączka złota i fabryki treści
U podłoża tego fenomenu leży prężnie rozwijający się rynek kursów i narzędzi do pisania powieści dzięki AI. W chińskim internecie roi się od ofert obiecujących błyskawiczne wzbogacenie. Za cenę od kilku do kilkuset juanów można kupić dostęp do “modeli do pisania powieści jednym kliknięciem”, które rzekomo potrafią wygenerować 300 000 znaków dziennie. Jeden z takich serwisów chwali się posiadaniem ponad 100 000 użytkowników. Reklamy, wzmocnione zrzutami ekranu z rzekomymi dowodami wypłat, tworzą iluzję łatwego zarobku, przyciągając tysiące chętnych do zostania “pisarzami AI”.
Problem w tym, iż generowane masowo treści przypominają “gotowe posiłki pozbawione smaku”. Powieści te często zaczynają się od tych samych, banalnych motywów – zerwane zaręczyny, reinkarnacja, magiczne światy – a ich jakość jest rażąco niska. Charakteryzują się niespójną logiką, rozwleczoną akcją i nienaturalnym, “robotycznym” językiem. Jak zauważył jeden z doświadczonych autorów, AI często “zapomina” o wcześniejszych ustaleniach fabularnych, tworząc dzieła pełne sprzeczności.
“Ciche czyszczenie” ludzkich autorów
Ofiarami tego cyfrowego potopu stają się początkujący, ludzcy autorzy (jak to dziwnie brzmi, nieprawdaż?). Platformy takie jak Tomato działają w modelu darmowym, zarabiając na reklamach, a ich algorytmy promują nowe dzieła, aby sprawdzić ich potencjał. Masowy napływ powieści AI “kradnie” ten ograniczony ruch promocyjny, sprawiając, iż oryginalne, ludzkie prace stają się niewidoczne. To zjawisko, określane jako “ciche czyszczenie” (silent purge), wypycha z rynku autorów, którzy nie są w stanie konkurować z maszynami produkującymi setki tysięcy znaków dziennie.
Historie takie jak “Cangshu”, doświadczonego pisarza, który po przejściu na platformę Tomato został zmuszony do rezygnacji z powodu zerowego ruchu przy jego powieści, stają się coraz częstsze. Młodzi adepci, marzący o karierze pisarskiej, zderzają się z murem obojętności algorytmu, który nie jest w stanie odróżnić ich pracy od masowo produkowanego spamu.
Wojna platform z AI
Platformy literackie, początkowo postrzegające AI jako narzędzie wspomagające, znalazły się w stanie “wojny obronnej”. Zalew niskiej jakości treści nie tylko psuje doświadczenie czytelników, ale także zaburza działanie algorytmów rekomendacyjnych i prowadzi do efektu “gorszy pieniądz wypiera lepszy”. W odpowiedzi, giganci tacy jak Tomato wdrożyli serię środków zaradczych:
- Drastycznie podniesiono wymagania dotyczące dochodu z reklam, co uderzyło w rentowność masowej produkcji niskiej jakości treści.
- Wprowadzono bardziej rygorystyczne sito redakcyjne, odrzucając powieści o “smaku AI” i blokując autorów notorycznie publikujących spam.
- Zgodnie z nowymi państwowymi regulacjami, które weszły w życie 1 września 2025 roku, autorzy muszą teraz deklarować, czy ich dzieło zostało wygenerowane przy użyciu AI.
Dwa oblicza sztucznej inteligencji
Podczas gdy na niższych szczeblach rynku trwa walka z zalewem spamu, w innych segmentach branży AI jest postrzegane jako potężne narzędzie wspomagające. Jak informuje agencja Xinhua, sztuczna inteligencja rewolucjonizuje proces tłumaczenia chińskiej literatury na inne języki, obniżając koszty o ponad 90% i umożliwiając globalną ekspansję. Platforma WebNovel w pierwszej połowie 2025 roku opublikowała ponad 3400 książek przetłumaczonych przez AI.
Doświadczeni autorzy i eksperci postrzegają AI jako “pomocnego przyjaciela” lub “sekretarza”, który może pomóc w researchu, redakcji tekstu, znajdowaniu luk w fabule czy choćby w tworzeniu materiałów wizualnych, takich jak portrety postaci. Kluczowa pozostaje jednak rola człowieka – jego doświadczenia, emocji i kreatywności, których maszyna, przynajmniej na razie, nie jest w stanie zastąpić.
Przyszłość chińskiej literatury internetowej rozgrywa się na dwóch frontach. Z jednej strony to bezwzględna walka z “fabrykami treści”, które zagrażają ekosystemowi. Z drugiej – fascynująca eksploracja możliwości, jakie daje kooperacja człowieka z maszyną. Ostateczny wynik tej batalii zadecyduje o kształcie nie tylko chińskiego, ale i globalnego rynku wydawniczego na nadchodzące lata.
Źródła:
- 36kr, “番茄小说的AI难题” (The AI problem of Tomato Novel), 9 października 2025.
- China Writer, “AI文泛滥与网文平台“攻防战”” (The flood of AI texts and the “offensive and defensive war” of web novel platforms), 4 września 2025.
- 36kr (EU), “AI Consumes Web Novel Traffic: Grassroots Authors Facing ‘Silent Purge'”, 9 października 2025.
- Xinhua, “China Focus: AI in spotlight as Chinese online literature pursues global reach”, 1 października 2025.

Autor: 梁安基 Andrzej Z. Liang, 上海 Shanghai, 中国 Chiny
e-mail: [email protected]
Redakcja: Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]

2 godzin temu






![Trump i jego asy. Głupia wojna, którą już przegrali wszyscy [WIDZĘ TO TAK]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=84;0;91;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/03/AFP__20260307__A2DQ4A2__v1__MidRes__UsPoliticsTrump.jpg)