Mieszkasz w bloku? Nowe przepisy uderzą w Twój portfel. Nie ważne, iż oszczędzasz

1 godzina temu

Projekt nowelizacji ustawy o wodzie i ściekach ma prawie półtora roku. Przez cały ten czas rząd, samorządy, spółdzielnie i branża wodociągowa nie mogą dojść do porozumienia. 13 maja temat wrócił do parlamentu – i wszystko wskazuje na to, iż impas potrwa jeszcze długo. A w tle rośnie jeden konkretny problem: jeżeli projekt przejdzie w obecnym kształcie, mieszkańcy bloków mogą płacić więcej za wodę, której sami nie zużyli.

Fot. Warszawa w Pigułce

O co chodzi w projekcie UD-48 – historia sporu w skrócie

Nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, oznaczona w wykazie rządowym jako UD-48, pierwszy raz pojawiła się w styczniu 2025 roku. Po roku konsultacji, z drobnymi korektami, trafiła do rządu w styczniu 2026 roku. Od tamtej pory projekt formalnie stoi w miejscu – choć kolejne organizacje zdążyły opublikować krytyczne stanowiska.

13 maja 2026 roku tematem zajął się parlamentarny zespół samorządowy. Na posiedzeniu zasiedli przedstawiciele samorządów, branży wodociągowo-kanalizacyjnej, Wód Polskich i Ministerstwa Infrastruktury. Jak informuje portalsamorzadowy.pl, efekt był jednoznaczny: ministerstwo dostało dwa tygodnie na odpowiedź na uwagi zgłoszone przez branżę i samorządy. Resort przyznał przy tym wprost, iż bez pozytywnej opinii Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego projekt nie może iść dalej.

To istotne zastrzeżenie: projekt UD-48 to wciąż propozycja, nie obowiązujące prawo. Ustawa z 13 marca 2026 r., która w tym samym czasie weszła do obiegu medialnego, dotyczy zupełnie innej kwestii – jakości wody pitnej i wdrożenia unijnej dyrektywy 2020/2184. Te dwa dokumenty nie mają ze sobą związku.

Dwa punkty zapalne: taryfy i kto je zatwierdza

Spór wokół UD-48 koncentruje się na dwóch kwestiach, które – jak zauważył bezprawnik.pl – dotykają bezpośrednio portfeli mieszkańców.

Pierwsza to mechanizm zatwierdzania taryf. Do 2017 roku taryfy za wodę i ścieki zatwierdzały gminy. Problem polegał na tym, iż gminy były często właścicielami spółek wodociągowych – oceniały więc same siebie. W 2018 roku kompetencje te przejęły Wody Polskie jako niezależny regulator, ale i ten model zebrał krytykę: samorządy i branża zarzucają Wodom Polskim zbyt długi czas zatwierdzania wniosków i arbitralne rozpatrywanie pilnych spraw bez uwzględniania lokalnych realiów.

Projekt UD-48 częściowo wraca do starych zasad. Wody Polskie ingerowałyby w taryfy dopiero wtedy, gdy ceny wzrosną o więcej niż 15 punktów procentowych powyżej średniorocznego wskaźnika inflacji. Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP uważa ten próg za zbyt wysoki – szczególnie teraz, gdy inflacja jest znacznie niższa niż w momencie, gdy projekt powstawał. Co więcej: na początku 2025 roku w projekcie był zapis zobowiązujący do uzgodnień z regulatorem już przy wzroście powyżej samej inflacji. Podczas prac w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu ten fragment usunięto. Efekt: ceny wody i ścieków mogą rosnąć szybciej, niż pierwotnie zakładano – bez automatycznej kontroli zewnętrznej.

Taryfa progresywna: logika prosta, skutki skomplikowane

Druga sporna kwestia to taryfa progresywna – system, w którym im więcej wody się zużywa, tym wyższa stawka za metr sześcienny. W teorii ma zachęcać do oszczędzania. W praktyce, w przypadku bloków mieszkalnych, mechanizm może działać odwrotnie do zamierzeń.

Problem tkwi w sposobie naliczania. Projekt zakłada ustalanie poziomów bazowych i ponadbazowych dla całego budynku, nie dla poszczególnych mieszkań. jeżeli kilka rodzin w bloku zużywa dużo wody, ich zużycie winduje wspólny wskaźnik w górę – i wyższe stawki obejmują automatycznie wszystkich lokatorów, w tym tych, którzy z wody korzystają oszczędnie. Osoba samotna, zakręcająca kran przy myciu zębów, może zapłacić więcej za wodę zużytą przez sąsiada z dużym gospodarstwem domowym.

ZRSM wskazuje przy tym na wymiar administracyjny: rozliczanie progresji na poziomie budynku, a nie mieszkania, będzie wymagało kosztownych i skomplikowanych systemów billingowych. Koszty ich wdrożenia poniosą w praktyce zarządcy – a w konsekwencji mieszkańcy.

Co chcą spółdzielnie – dwa konkretne postulaty

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP złożył formalne stanowisko do projektu. Jego postulaty są precyzyjne: po pierwsze – obniżenie progu kontroli taryf przez Wody Polskie do poziomu inflacji, bez doliczania 15 punktów procentowych. Po drugie – całkowite usunięcie taryfy progresywnej z projektu lub przynajmniej zmiana sposobu jej naliczania z poziomu budynku na poziom indywidualnego lokalu.

Czy te postulaty zostaną uwzględnione – nie wiadomo. 13 maja posiedzenie parlamentarnego zespołu samorządowego zakończyło się zobowiązaniem ministerstwa do odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni, ale bez żadnych deklaracji merytorycznych. Projekt nie ma aktualnie harmonogramu uchwalenia.

Ile to może kosztować – kontekst podwyżek w spółdzielniach

Projekt pojawia się w momencie, kiedy opłaty w spółdzielniach i tak rosną. Prognozy branżowe wskazują, iż czynsze w spółdzielniach mogą być wyższe o nawet 20 proc. już w 2026 roku – z powodu wzrostu kosztów energii, eksploatacji i mediów. Dodatkowe podwyżki napędzane nowymi zasadami taryfowania wody byłyby dla wielu mieszkańców kolejnym uderzeniem w domowy budżet.

Dla zobrazowania skali: w Warszawie MPWiK obsługuje ponad 1,7 mln mieszkańców. Każdy procent wzrostu taryfy za wodę to dla typowego gospodarstwa domowego kilkanaście złotych rocznie – ale przy taryfie progresywnej naliczanej zbiorowo efekt może być wielokrotnie wyższy dla tych, którzy sami oszczędzają, a mieszkają w budynkach z dużymi rodzinami lub zaniedbaniami instalacyjnymi.

Spór o Wody Polskie: kto powinien kontrolować ceny

Za całą dyskusją stoi głębszy spór ustrojowy: czy ceny wody powinien zatwierdzać regulator centralny (Wody Polskie), gmina, czy może sam rynek? Każde rozwiązanie ma wady. Gminy jako właściciele spółek wodociągowych mają konflikt interesów. Wody Polskie są krytykowane za opieszałość i arbitralność. Brak regulatora oznacza brak hamulca dla podwyżek.

Leszek Świętalski, ekspert samorządowy i były dyrektor biura Związku Gmin Wiejskich RP, nie zostawia złudzeń: „Przez wiele lat nie przykładaliśmy wagi do niektórych spraw. Do tego doszła szkodliwa działalność Wód Polskich w kwestii ustalania taryf. Teraz tych wydatków nie da się ot tak przerzucić na odbiorców. Tu potrzebna jest interwencja finansowa państwa.”

Porównanie: stary system vs. to, co proponuje UD-48

Kwestia Stan obecny Projekt UD-48
Kto zatwierdza taryfy Wody Polskie (od 2018 r.) Gminy – z interwencją Wód Polskich tylko przy wzroście powyżej inflacji + 15 pp.
Próg kontroli taryf Każda zmiana podlega zatwierdzeniu Dopiero przy wzroście o 15 pp. powyżej inflacji
Taryfa progresywna Możliwa na podstawie rozporządzenia taryfowego z 2018 r., ale rzadko stosowana Wprowadzana przez gminy uchwałą; naliczana na poziomie całego budynku
Rozliczenie w blokach Zasadniczo na poziomie lokalu lub budynku zależnie od zarządcy Poziomy bazowe i ponadbazowe dla całego budynku
Status projektu Impas – ministerstwo ma 2 tygodnie na odpowiedź (stan na 13 maja 2026 r.)

Co to oznacza dla Ciebie? Śledź taryfy w swojej gminie, zanim wzrosną

Jeśli mieszkasz w bloku – projekt w obecnym kształcie uderza przede wszystkim w Ciebie. Taryfa progresywna naliczana dla całego budynku oznacza, iż Twój rachunek może wzrosnąć z powodu zużycia sąsiadów, a nie Twojego własnego. Dopóki projekt nie wejdzie w życie w zmienionej formie – z naliczaniem na poziomie lokalu – oszczędzanie wody może nie przekładać się na niższy rachunek.

Projekt nie pozostało prawem. Ministerstwo ma dwa tygodnie na odpowiedź na krytykę branży i samorządów. jeżeli nie uzyska pozytywnej opinii KWRiST, prace legislacyjne utną się. Warto śledzić, jak będzie się rozwijać sytuacja – zmiany mogą nastąpić gwałtownie albo projekt może trafić do zamrażarki na kolejny rok.

Jeśli jesteś członkiem spółdzielni – masz prawo uczestniczyć w walnym zgromadzeniu i głosować nad budżetem. To jedyne miejsce, gdzie możesz realnie wpłynąć na to, jak zarządca odpowie na wyższe koszty związane z taryfami wodnymi. Warto sprawdzić, czy Twoja spółdzielnia złożyła uwagi do projektu – i czy zarząd na bieżąco monitoruje zmiany legislacyjne.

Sprawdź, jaką taryfę stosuje Twoje lokalne przedsiębiorstwo wodociągowe. Aktualne stawki i zatwierdzone taryfy są publikowane na stronach Wód Polskich oraz lokalnych spółek. jeżeli Twój dostawca złożył wniosek o podwyżkę, informacja o tym jest dostępna publicznie – i masz prawo złożyć uwagi w trakcie postępowania taryfowego.

Idź do oryginalnego materiału